tvnpix
Sceny jak z filmu sensacyjnego pod Ostrołęką, Foto: moja-ostroleka.pl

Pościg pod Ostrołęką. Pijany złodziej uciekał z mężczyzną uwieszonym na aucie

Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się pod Ostrołęką (woj. mazowieckie). Pijany 32-latek najpierw ukradł samochód, a potem uciekał nim przez kilkanaście kilometrów. Mężczyzna, któremu skradziono pojazd, w akcie desperacji uwiesił się burty i jechał tak z pędzącym slalomem złodziejem. Nagranie zamieścił na swoim profilu w Kontakcie 24 portal moja-ostroleka.pl

Jak podała ostrołęcka policja, auto zostało skradzione 30 czerwca w Kadzidle. 32-letni mężczyzna wykorzystał chwilę nieuwagi i ukradł volkswagena, gdy jego kierowcy w nim nie było. - Pokrzywdzony zdążył jeszcze rzucić się na auto. Trzymając się burty przejechał kilka kilometrów - poinformował podkom. Sylwester Marczak z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Porzucił auto i uciekał przez las

W sobotę portal moja-ostroleka.pl opublikował wykonane przez przypadkowego kierowcę nagranie pokazujące uciekający samochód.

"Auto poruszało się z prędkością ponad 80 km/h (!), zjeżdżało także na pobocze drogi. Ostatecznie uczepiony załadunkowej burty mężczyzna spadł na drogę, a złodziej odjechał nie zatrzymując się" - podał serwis.

Jak poinformował podkom. Marczak, samochód był służbowym pojazdem mężczyzny, który uwiesił się burty. Przed Dylewem poszkodowany spadł na jezdnię. Na szczęście nie doznał poważnych obrażeń.

Kilka kilometrów dalej, w Olszewce, złodziej porzucił samochód i uciekał przez las. Policjantów o kierunku ucieczki 32-latka na bieżąco informowali również świadkowie, którzy rzucili się w pościg za złodziejem. Ostatecznie, udało się go zatrzymać w miejscowości Przystań.

Był pijany

Jak się okazało, 32-latek był pijany. - Miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu - sprecyzował podkom. Marczak.

Mężczyzna posiada także zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi do 2025 roku. - Usłyszał trzy zarzuty. To m.in. sprowadzenie niebezpieczeństwa, jazda w stanie nietrzeźwości i kradzieży pojazdu - wyliczył policjant. Dodał również, iż za samą kradzież volkswagena grozi mu do 5 lat więzienia.

- Na słowa uznania zasługują także świadkowie zdarzenia. Ich reakcja miała duży wpływ na koordynację działań policjantów, a co za tym idzie zatrzymanie sprawcy kradzieży - zakończył podkom. Marczak.

Podkom. Sylwester Marczak z ostrołęckiej policji o pościgu i kradzieży auta Źródło: tvn24
Autor: ank//tka