Mało który warszawiak, przekraczając Wisłę, zwraca uwagę na zieloną wieżę, stojącą pośrodku rzeki. A "Gruba Kaśka", bo tak nazywa się obiekt, to największa w Europie studnia infiltracyjna, która wykorzystuje unikatowe właściwości dna rzeki. W podróż do wnętrza "Grubej Kaśki" zabrał nas Reporter 24 TO3.
Wyjątkowość "Grubej Kaśki" polega na tym, że studnia wykorzystuje zmienność dna rzecznego. Woda z Wisły, która trafia do warszawskich kranów jest czysta, bo filtrują ją warstwy żwiru i piasku stale wymieniane przez nurt rzeki. Ten innowacyjny sposób filtrowania wody znany jest na świecie jako "ujęcie warszawskie" i jest to czysto polska myśl techniczna.
Praca "Grubej Kaśki" polega na pobieraniu przefiltrowaniu wody spod dna rzeki przez system drenów, jednak nie byłoby to możliwe bez pomocy dwóch "Chudych Wojtków". Spulchniają one dno Wisły, co ułatwia przepływ wody, która przechwytuje potem "Gruba Kaśka".
Rybki i małże na straży jakości
Jakości wody w Wiśle pilnują małże oraz małe rybki, których zachowanie kontrolują specjalne komputery. Otwarte małże i spokojne rybki są oznaką czystej wody, a jakakolwiek zmiana w ich zachowaniu powoduje szybka reakcję pracowników wodociągów i wstrzymanie produkcji.
Autor: pś//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Erupcja Etny paraliżuje ruch lotniczy nad Sycylią. Z powodu wzmożonej aktywności wulkanu samoloty nie będą lądować na lotnisku w Katanii i odlatywać z niego do godziny 11 w środę. Ponad 200 Polaków utknęło na wyspie. Niektórzy z nich skontaktowali się z nami i opisali chaos, jaki zapanował w porcie lotniczym.
Wybuch Etny. Przedłuża się paraliż lotniska w Katanii. "To był pechowy urlop"
W pobliżu malowniczego jeziora Como we Włoszech wybuchł pożar lasów. Jak informują włoskie media, ogień pochłonął już około 400 hektarów terenu. Sytuację na miejscu opisał nam jeden z Reporterów 24, który przebywa w Lombardii na wakacjach.
Jezioro Como. Pożar w raju. "Dwa różne światy"
W nocy i w piątek przez Polskę przetoczył się front z burzami. Według informacji naszej synoptyk przyniósł obfite opady na południowym wschodzie kraju. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie pokazujące jedną z ulic w Rzeszowie po przejściu ulewy.
Ponad 80 litrów deszczu na Podkarpaciu. Ulice Rzeszowa jak rzeki
Powalone drzewa, utrudnienia na drogach i dziesiątki interwencji służb - to skutki burz, jakie przeszły nad Polską w nocy ze środy na czwartek. W województwie zachodniopomorskim konieczna była ewakuacja pasażerów pociągu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wiele nagrań nocnych nawałnic.
Nocne nawałnice. Połamane drzewa i ewakuacje pasażerów
W serwisie Downdetector pojawiają się setki zgłoszeń dotyczących problemów w działaniu rządowej aplikacji mObywatel. W środę upływa termin, w którym każdy użytkownik powinien zalogować się do serwisu w celu aktualizacji dokumentów.
W środę minął ważny termin w aplikacji mObywatel. Użytkownicy zgłaszają problemy
- Źródło:
- tvn24.pl
Niebezpieczne zdarzenie w Puszczy Białowieskiej. Mężczyzna podszedł zbyt blisko żubra, a zwierzę przewróciło go na ziemię. - Trwa ruja żubrów, dlatego samce mogą być pobudzone. Turyści powinni zachować szczególną ostrożność. Podziwiajmy żubry, ale z bezpiecznej odległości - apeluje prof. Rafał Kowalczyk. Nagranie ze zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt24.
Podszedł za blisko. Żubr przewrócił go na ziemię
Prawy i wspaniały człowiek, ikona, mistrz, filar TVN24, jeden z największych dziennikarzy - tak widzowie naszej stacji żegnają Andrzeja Morozowskiego. Piszą, że trudno pogodzić im się z tym, że nie zobaczą go już na ekranie.
"Dziękuję Panie Andrzeju, że byłeś". Tak widzowie TVN24 żegnają Andrzeja Morozowskiego
W Czarlinie (Pomorskie) ciągnik z przyczepą wjechał pod zamykające się rogatki na przejeździe kolejowym. W przyczepę uderzył pociąg relacji Bielsko-Biała - Gdynia. Zdarzenie widać na nagraniu opublikowanym przez kolejarzy. Kierowca ciągnika usłyszał zarzuty, grozi mu 10 lat więzienia
Pociąg uderzył w przyczepę. Kierowcy ciągnika grozi 10 lat więzienia
- Źródło:
- tvn24.pl
11-letni chłopiec jadący hulajnogą elektryczną zderzył się z kombajnem rolniczym w miejscowości Sypień (woj. łódzkie). Mimo natychmiastowej reanimacji dziecka nie udało się uratować. 48-letni kierujący maszyną usłyszał zarzuty.
