tvnpix

Pod prąd na S7. Kierowcy uciekali, jeden uderzył w barierki. Zobacz film

Kierowca forda jechał pod prąd na drodze S7 w woj. warmińsko-mazurskim. Jeden z samochodów, uciekając przed czołowym zderzeniem, uderzył w przydrożne bariery, a moment wypadku nagrała kamera w samochodzie pana Michała. - Otarłem się o śmierć, uciekłem w ostatniej chwili - powiedział autor filmu, który otrzymaliśmy na Kontakt 24.

To kolejne nagranie, które jest doskonałym dowodem na to, że na polskich drogach trzeba uważać. Tym razem niebezpiecznie było na drodze S7 w okolicach miejscowości Pasłęk.

- Do wypadku doszło około 13.15. Jechałem z kolegami z pracy służbowo do Malborka. Gdy wyprzedzałem jadące prawym pasem audi, zobaczyłem, że moim pasem, pod prąd, jedzie ze znaczną prędkością srebrny ford escort - opowiada pan Michał.

- Przed nami jechał citroen, którym jak się później okazało podróżowało starsze małżeństwo. To oni musieli uciekać przed fordem, wpadli w poślizg i uderzyli w barierkę. Po chwili uciekłem ja, czuję, że otarłem się o śmierć - dopowiada Reporter 24.

Pojechał dalej

Po wypadku zatrzymał się przy rozbitym citroenie i zawiadomił policję. Okazuje się, że nie był jedynym kierowcą, który trafił na niebezpiecznie jadącego forda.

- Policjanci około godziny 13 odebrali kilka telefonów w sprawie jadącego pod prąd forda escorta. Osobowe auto, jak to określali inni kierujący, ze "starszym panem za kierownicą", mknęło ekspresówką w kierunku Pasłęka - poinformował podkom. Krzysztof Nowacki z Zespołu Prasowego Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu.

- Kierowca miał spowodować niegroźną kolizję. Za piratem pojechał patrol, a dyżurny komendy poprosił policję z Ostródy o wystawienie radiowozu ruchu drogowego w okolicach Małdyt, który miałby zatrzymać wspomnianego forda. Tam jednak kierowca nie dojechał - dodał policyjny rzecznik.

Policja na tropie

Z informacji przekazanych we wtorek przez podkom. Nowackiego wynika, że funkcjonariusze ustalili, kto jest właścicielem forda.

-To mężczyzna w podeszłym wieku. Ustalamy teraz, czy to on prowadził pojazd. Kierowca może odpowiedzieć za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym - poinformował podkom. Nowacki.

Swoje nagranie policji przekaże też pan Michał. - Może to pomoże ustalić dane tego człowieka, a poza tym będzie dowodem na to, że kierowca citroena, który uderzył w bariery nie jest niczemu winny.

A czy Ty byłeś świadkiem niebezpiecznego zdarzenia na drodze? Czekamy na Twoje informacje, zdjęcia i filmy, które możesz przysłać na Kontakt 24!

 


Autor: sc/aw