Pod kołderkami - "usypianie" aut przed gradem
Mieszkańcy Tychów (woj. śląskie) na wieść o zbliżającej się burzy i gradzie postanowili zabezpieczyć swoje samochody przed podziurawieniem. "Nauczeni doświadczeniem sprzed tygodnia" przykryli swoje auta kołdrami lub postawili je pod sklepowymi wiatami. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od Reporterów 24. Może macie jeszcze lepsze pomysły na ochronę swoich samochodów?
Mieszkańcy Tychów po wiosennych opadach gradu, które nawiedzały województwo śląskie w ostatnim czasie znaleźli sposób na uchronienie swoich samochodów przed podziurawieniem. Najczęstszym sposobem jest okrywanie pojazdów "pod kołderkami". Ci, którzy w swoich mieszkaniach nie znaleźli zbędnych kocy, obrusów, "kołderek" i prześcieradeł, ukryli samochody pod sklepowymi wiatami.
Wtorkowe przygotowania spowodowane były "chodzącymi" po południowej Polsce burzami, którym towarzyszyły opady grady wielkości jajek i piłek tenisowych. Zdjęcia groźnych, białych kul przesłali nam Reporterzy 24.
Macie jakieś inne sprawdzone sposoby na ochronę samochodów przed gradem? Może zaproponujecie coś innego mieszkańcom Tychów? Czekamy na Wasze pomysły.
Autor: aw/jas
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Burze przeszły w sobotę nad Cyprem, a na morzu rozszalał się sztorm. Wzburzone fale morskie ciskały łodziami o skały w rejonie przylądka Greco. Jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych. Materiały pokazujące gwałtowne pogorszenie aury otrzymaliśmy na Kontakt24.
Tragedia u wybrzeży Cypru. Nie żyje jedna osoba
W Milanówku zderzyły się dwa auta, jedno z nich dachowało. Jedna osoba została poszkodowana. Na Kontakt24 dostaliśmy zdjęcia i film.
Na jednej z działek w Ursusie pojawili się pracownicy firmy kanalizacyjnej. Widok kombinezonów ochronnych, worków z nieznanymi materiałami i unoszący się w okolicy fetor zaniepokoił mieszkańców pobliskich bloków.
Białe worki, kombinezony i nieprzyjemny zapach. Prace na terenie dawnej fabryki
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Przez część Polski w czwartek przechodziły burze. Zjawiskom towarzyszyły ulewne opady oraz silne porywy wiatru. W Małopolsce strażacy interweniowali blisko 200 razy, a na Podkarpaciu są odbiorcy bez prądu.
