Pod kołderkami - "usypianie" aut przed gradem
Mieszkańcy Tychów (woj. śląskie) na wieść o zbliżającej się burzy i gradzie postanowili zabezpieczyć swoje samochody przed podziurawieniem. "Nauczeni doświadczeniem sprzed tygodnia" przykryli swoje auta kołdrami lub postawili je pod sklepowymi wiatami. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24 od Reporterów 24. Może macie jeszcze lepsze pomysły na ochronę swoich samochodów?
Mieszkańcy Tychów po wiosennych opadach gradu, które nawiedzały województwo śląskie w ostatnim czasie znaleźli sposób na uchronienie swoich samochodów przed podziurawieniem. Najczęstszym sposobem jest okrywanie pojazdów "pod kołderkami". Ci, którzy w swoich mieszkaniach nie znaleźli zbędnych kocy, obrusów, "kołderek" i prześcieradeł, ukryli samochody pod sklepowymi wiatami.
Wtorkowe przygotowania spowodowane były "chodzącymi" po południowej Polsce burzami, którym towarzyszyły opady grady wielkości jajek i piłek tenisowych. Zdjęcia groźnych, białych kul przesłali nam Reporterzy 24.
Macie jakieś inne sprawdzone sposoby na ochronę samochodów przed gradem? Może zaproponujecie coś innego mieszkańcom Tychów? Czekamy na Wasze pomysły.
Autor: aw/jas
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie lotu z Punta Cana w Dominikanie do Warszawy poinformowali nas o awarii samolotu, przez którą utknęli na lotnisku. "Ludzie koczują na podłodze z małymi dziećmi" - napisali na Kontakt24. Noc z soboty na niedzielę podróżujący spędzili na lotnisku. Zakwaterowanie zapewniono w niedzielę rano - przekazał rzecznik Polskich Linii Lotniczych Krzysztof Moczulski.
"Koczują na podłodze z małymi dziećmi". Turyści utknęli w Dominikanie
- Źródło:
- Kontakt24, PAP
Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać auto jadące trasą S8 pod prąd. Pan Krystian, który wysłał nam wideo, mówi, że widział kierowcę przed miejscowością Radule (Podlaskie). Na miejsce pojechał patrol policji.
Jechał pod prąd ekspresówką. "Nie wyglądał, jakby coś sobie z tego robił"
W Polkowicach (Dolnośląskie) palił się market spożywczy popularnej sieci. Na miejscu pracowało 25 zastępów straży pożarnej. Dwóch strażaków poślizgnęło się na zamarzniętej wodzie - jeden zwichnął bark, drugi uszkodził kostkę.
Market w ogniu. Dwaj strażacy potrzebowali pomocy medycznej
Poniedziałek przyniósł części kraju marznące opady, na drogach i chodnikach pojawiła się gołoledź. Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia i nagrania Polski skutej lodem.
Gołoledź. Polska pod lodem. Wasze zdjęcia i nagrania
Mało brakowało, a w Koronowie (Kujawsko-Pomorskie) doszłoby do pożaru sklepu. Na parkingu tuż przy markecie w płomieniach stanął samochód. Zareagował między innymi kierowca, który przejeżdżał obok. - Podjąłem decyzję o natychmiastowym wypchnięciu płonącego auta spod ściany - mówi redakcji Kontaktu24.
W podwarszawskich Markach autobus miejski zderzył się z autem osobowym. Dwie osoby zostały ranne. Policja podała, że jedna z nich zmarła w szpitalu.
Zderzenie autobusu z samochodem. Ranny pasażer zmarł w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
