Pociąg wjechał w auto. Kierowca był pijany
Dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca samochodu, na który wczoraj wieczorem w Gdańsku najechał pociąg SKM. Kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na nasyp kolejowy. W momencie zderzenia, nie było go jednak w pojeździe - zanim pociąg nadjechał, mężczyzna zdążył wysiąść. Film z miejsca zdarzenia przesłał @JAroz_OSowa.
Do wypadku w gdańskiej Oliwie doszło tuż przed godziną 19. Jak poinformowała Magdalena Michalewska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, kierowca vana najprawdopodobniej stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na nasyp kolejowy. Tam na pojazd najechał pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej. Na szczęście kierowcy udało się wcześniej wysiąść z auta.
Po przebadaniu alkomatem, mężczyzna został przewieziony na komisariat policji. Miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Autor: ja//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Policyjny pościg, prowadzony wieczorem na warszawskim Ursynowie, zakończył się zderzeniem aut. Mężczyzna, który uciekał samochodem marki Toyota, jest poszukiwany.
Pościg i zderzenie z radiowozem. Kierowca poszukiwany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
We wtorek rano w rejonie Ronda Zgrupowania Armii Krajowej "Radosław" pojawił się policyjny śmigłowiec, a na dachu budynku działali funkcjonariusze z oddziałów kontrterrorystycznych. Jak ustaliliśmy, śledztwo dotyczy handlu substancjami rozprowadzanymi na siłowniach. Nagrania oraz zdjęcia z akcji otrzymaliśmy na Kontakt24.
Black Hawk nad budynkiem, antyterroryści na dachu. Minister potwierdza zatrzymania
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24, PAP
Pani Izabela, pacjentka z rozsianym rakiem piersi, co trzy miesiące wykonuje tomografię komputerową głowy. Kiedy zrobiła badanie w innym miejscu niż zazwyczaj, z opisu radiologicznego wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr. Po ponownej ocenie okazało się, że to nieprawda. - Gdyby nie moja czujność i dociekliwość lekarki, być może otrzymałabym obciążającą organizm chemioterapię - mówi. Dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji?
