Pociąg wjechał w auto. Kierowca był pijany
Dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca samochodu, na który wczoraj wieczorem w Gdańsku najechał pociąg SKM. Kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na nasyp kolejowy. W momencie zderzenia, nie było go jednak w pojeździe - zanim pociąg nadjechał, mężczyzna zdążył wysiąść. Film z miejsca zdarzenia przesłał @JAroz_OSowa.
Do wypadku w gdańskiej Oliwie doszło tuż przed godziną 19. Jak poinformowała Magdalena Michalewska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, kierowca vana najprawdopodobniej stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na nasyp kolejowy. Tam na pojazd najechał pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej. Na szczęście kierowcy udało się wcześniej wysiąść z auta.
Po przebadaniu alkomatem, mężczyzna został przewieziony na komisariat policji. Miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Autor: ja//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
