Po raz ósmy przed Pałacem Prezydenckim
Jarosław Kaczyński, jak co miesiąc od 10 kwietnia, złożył kwiaty przed Pałacem Prezydenckim. Towarzyszyli mu posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz tłum ludzi z transparentami. "Tu jest Polska, a nie Moskwa" - krzyczeli zebrani.
Na Krakowskim Przedmieściu był też Reporter 24 TO3.
Jarosław Kaczyński pojawił się pod Pałacem Prezydenckim tuż przed godziną 9. Wcześniej prezes PiS wziął udział we mszy świętej upamiętniającej ofiary katastrofy z 10 kwietnia.
Po południu Kaczyński weźmie udział w inauguracji tzw. "Ruchu Smoleńskiego".
Podczas składania kwiatów przez Kaczyńskiego z tłumu słychać było okrzyki "Tu jest Polska, a nie Moskwa". Po odmówieniu modlitwy, zebrani odśpiewali Hymn Polski.
Autor: ja//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
