Miękki, puchaty przyjaciel dzieci obchodzi dziś swoje święto. Mimo kolejnych technicznych nowinek zdobywających serca maluchów (i nie tylko), moda na misie nie przemija. "Czy jutro czy to dziś, wszystkim jest potrzebny miś" - pisała Helena Bechlerowa. Światowy Dzień Pluszowego Misia ustanowiono dokładnie w setną rocznicę powstania maskotki – w 2002 roku.
O obchodach przypomina Reporter 24 Romuald_Lagun.
W odpowiedzi na tę informację napisał do nas @Grzegorz.
Po chwili na naszej skrzynce odbiorczej zaczęły pojawiać się kolejne maile i zdjęcia od internautów:
"Z okazji tak cudnego dnia bardzo proszę o przekazanie mojemu mężowi - Krzysztofowi Misiakowi najlepszych życzeń :) Jak Dzień Miśka to Misiaka równieź :) Pozdrawiam Kamila Misiak".
Zdjęcie swojego syna z misiem-policjantem wysłał @Mirek:
A czy Wy trzymacie jeszcze pluszaki z dzieciństwa? A może macie ochotę podzielić się wspomnieniami o maskotkach z "klapniętymi uszkami"? Piszcie na Kontakt 24!
Autor: am//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Samolot pasażerski linii Air France z 469 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować na Martynice, skąd chwilę wcześniej wystartował. Osoby, które były na pokładzie, słyszały eksplozje i widziały warkocz iskier ciągnący się za prawym silnikiem. Na Kontakt24 relację i zdjęcia przysłał pan Jarek.
"W prawym silniku doszło do pompażu". Samolot Air France zawrócił zaraz po starcie
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.
Ranna kobieta w szpitalu. "Jest kilka wersji, atak nożownika jest jedną z nich"
Pan Patryk z podwarszawskiego Raszyna zrezygnował z pracy, by móc opiekować się chorym na złośliwy nowotwór ojcem oraz 92-letnią babcią. Starał się o świadczenie wspierające. Procedura trwała wiele miesięcy. Ojciec pana Patryka zmarł zanim urzędnicy wydali decyzję.
Kolejne formularze i procedury. Ojciec pana Patryka nie doczekał pomocy od państwa
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
