Drewniany budynek zapalił się przy ulicy Brodnickiego w Wawrze. Z ogniem walczyło pięć zastępów straży pożarnej. Informację oraz nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do pożaru doszło na wysokości numeru 26. - Pali się drewniany budynek, pustostan o wielkości około dwanaście na sześć metrów. Trwa jego dogaszanie. Najprawdopodobniej w środku nie było nikogo - mówił po godzinie 15 Michał Konopka ze stołecznej straży pożarnej.
Z ogniem walczyło pięć zastępów straży pożarnej.
- Przyjechało tu kilka zastępów, jest też drabina mechaniczna, więc niektórzy ratownicy leją wodę z drabiny. Przecinają też dach i piłują elementy, żeby dotrzeć do zarzewi ognia, które cały czas tlą się w konstrukcji dachowej - opisywał reporter. tvnwarszawa.pl, Tomasz Zieliński Dodał, że w budynku spaliły się części dachu i poddasza. - Wygląda na to, że część dachu się zawaliła - zaznaczył Zieliński. Na miejsce, oprócz straży pożarnej, przyjechała także policja i pogotowie ratunkowe.
Autor: mp/b / Źródło: tvnwarszawa.pl, Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
21-letnia kobieta, która w sobotę w szkole przy ul. Mińskiej w Warszawie zaatakowała nożem trzy osoby, usłyszała w niedzielę zarzuty - poinformowała na X praska komenda policji. Została tymczasowo aresztowana.
Zarzuty i areszt dla 21-latki po ataku nożem w szkole policealnej w Warszawie
- Źródło:
- PAP, Kontakt24, tvnwarszawa.pl, TVN24
W Katalonii deszcz nie przestaje padać. We wtorek region nawiedziły kolejne ulewy, które więziły kierowców w samochodach i powodowały przerwy w dostawach prądu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy relację Polaka przebywającego w Katalonii na wakacjach.
Katalonia. "Ulice są zalane na pół metra". Relacja Polaka z Hiszpanii
Zorza polarna pojawiła się w niedzielę wieczorem nad Polską. Jej zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt24. Obserwacja zjawiska była wyzwaniem, ponieważ okno na zaobserwowanie "Świateł Północy" było wąskie, a pogoda - dość kapryśna.
Zorza polarna nad Polską. Jej uchwycenie było wyzwaniem
Urząd dzielnicy Rembertów wstrzymał transport do szkół dla dzieci z niepełnosprawnościami i orzeczeniami o kształceniu specjalnym. Oburzeni rodzice zarzucają urzędnikom rażące niedopełnienie obowiązków i brak przedstawienia jakiejkolwiek alternatywy. Z kolei przedstawiciele urzędu bronią się, twierdząc, że w tej sytuacji zrobili wszystko, co było w ich mocy.
Dzieci z niepełnosprawnościami pozostały bez transportu do szkół. "Jesteśmy w rozpaczy"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
- Nie wierzyłam, ale sprawdziłam nową listę i rozpłakałam się - mówi tvn24.pl pani Magdalena. Lek, który od siedmiu lat hamuje u niej złośliwego raka piersi, 1 października traci refundację. Dzięki niemu pacjentki z zaawansowanym nowotworem mogły pracować, wychowywać dzieci i "normalnie" żyć. Dlaczego muszą zmieniać terapię, która działa?
