Płonąca alfa romeo wstrzymała ruch na DK 7
To nie był udany początek weekendu dla kierowcy alfy romeo, którego pojazd stanął w płomieniach na krajowej "7" na trasie Gdańsk-Elbląg. Nikomu nic się nie stało, ale kierowcy musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Zdjęcia stojących w korku samochodów przesłał na kontakt @calmill.
Jak przekazał nam dyżurny straży pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim, zgłoszenie o pożarze pojazdu na krajowej "7" wpłynęło do niego ok. godziny 11.42.
Na miejsce wysłano cztery zastępy straży pożarnej. Kierowca podróżował sam. Nic mu się nie stało. "Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana" - powiedział strażak.
Jak mówił o godzinie 12.40, ogień został już ugaszony. Jednak samochód spłonął doszczętnie. Na czas prac porządkowych wprowadzono na drodze ruch wahadłowy.
Autor: aolsz/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
