Zniszczone auta, dziesiątki puszek z piwem na ziemi oraz spore zainteresowanie gapiów - to efekt dzisiejszej kolizji, do której doszło w Piekarach Śląskich. Film z miejsca zdarzenia zamieścił w serwisie Kontaktu 24 MrJanicek.
Zgłoszenie o kolizji policja otrzymała o godz. 14.15. "Mężczyzna kierujący dostawczym Mercedesem nie ustąpił pierwszeństwa i wjechał w nadjeżdżający samochód marki Lublin. Oba pojazdy wpadły w okoliczne barierki, skosiły znak i uderzyły w stojącego obok Citroena" - tłumaczy asp. szt. Rafał Jankowski, rzecznik prasowy KMP w Piekarach Ślaskich. "W wyniku mocnego zderzenia, na ulicę wypadły przewożone przez Mercedesa puszki z piwem" - dodaje.
"Łapali jak mogli"
Jak mówi rzecznik, zdarzenie to wywołało wśród gapiów spore zainteresowanie: "Ludzie, którzy pojawili się na miejscu łapali jak mogli puszki z piwem leżące na ziemi".
Autor: dsz//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Opóźnienia w kursowaniu promów na trasie Gdynia–Karlskrona. Kilkaset osób wciąż czeka na wypłynięcie do Gdyni po problemach przy cumowaniu promu Stena Spirit. Unieruchomiona jednostka blokuje ruch w porcie i powoduje zakłócenia w rejsach innych statków.
Problemy pasażerów Stena Line. Opóźnienia promów na trasie Gdynia - Karlskrona
- Źródło:
- RMF FM, Kontakt24, tvn24.pl
Zakładali firmy, korzystali z dotacji, byli pewni, że działają zgodnie z zasadami. Po latach dowiadują się, że mogą zostać wezwani do zwrotu pieniędzy wraz z wysokimi odsetkami. Dla przedsiębiorców to początek wieloletnich sporów z państwem - obciążających nie tylko finansowo, ale też psychicznie. - Dla wielu osób to koszt nie do udźwignięcia - mówi adwokat Wojciech Przybyła.
W niedzielę na Lotnisku Chopina doszło do zatrzymania obywatela Polski, który przyleciał do kraju z Hiszpanii. Jak poinformował przedstawiciel policji, to działania wymierzone w przestępczość narkotykową.
Akcja CBŚP na Lotnisku Chopina. Chodzi o "zorganizowaną przestępczość narkotykową"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
W Białymstoku nie będzie już, istniejącej od 1929 roku, huty szkła. Produkcja przenosi się na Dolny Śląsk - 700 kilometrów od Podlasia. Hutnicy, którzy nie chcą przenosić się na drugi kraniec Polski muszą jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu i dopiero tam rozwiązywać umowy o pracę oraz odbierać należne im odprawy. Tego wymaga od nich prezes firmy.
