Pijani wjechali na tory. Pociąg ledwo wyhamował
Volkswagen passat staranował ogrodzenie i wjechał na tory kolejowe. Autem podróżowało dwóch mężczyzn, obaj byli pijani. Policjanci ustalają, który z nich siedział za kierownicą samochodu. Filmy i zdjęcia z Głogowa (woj. dolnośląskie), gdzie doszło do zdarzenia zamieścili w naszym serwisie Reporterzy 24 Pawlanews i Marta Martika.
"W piątek około godziny 23.10 volkswagen passat jadąc ul. Jedności Robotniczej staranował ogrodzenie i częściowo wjechał na tory kolejowe. Nikt nie został ranny" - powiedział nam Bogdan Kaleta z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie. Jak dodał, pojazdem podróżowało dwóch mężczyzn w wieku 28 i 29 lat. Okazało się, że są pijani. "28-latek miał 3,26 promila alkoholu w organizmie, 29-latek - 1,62 promila. Mężczyźni trafili na izbę wytrzeźwień. Ustalamy, który z nich siedział za kierownicą samochodu" - poinformował Kaleta.
Kierowcy za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
Autor: kde//ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
