Potężny pożar wybuchł w zabytkowym młynie Lelitów w krakowskiej Nowej Hucie. Jak poinformowała na Kontakt 24 @Maja, ogień pojawił się w czwartek po godzinie 18. Ugaszony został chwilę przed północą.
"Doszczętnie spłonął dach budynku. Jeszcze nie ma pewności, co stanie się z nim dalej, zdecyduje o tym nadzór budowlany. Prawdopodobnie zostanie rozebrany" – powiedział nam dyżurny z miejskiego stanowiska kierowania komendy miejskiej straży pożarnej w Krakowie.
Ogień gasiło 47 strażaków. Opanowany został szybko, ale jego dogaszanie trwało niemal do północy.
W środku młyna nikogo nie było i w pożarze nikt nie ucierpiał.
Młyn od początku lat 90-tych nie był użytkowany.
am, ak//ŁUD
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W poniedziałek rano w Białej Podlaskiej uzbrojony napastnik zastrzelił mężczyznę. Policja przekazała, że ofiarą jest 44-letni Rosjanin. Z ustaleń Roberta Zielińskiego z tvn24.pl wynika, że zabity to Siemion Skrepetski - artysta, krytyk Władimira Putina. Najpoważniej zakładaną przez policjantów hipotezą - dowiedział się nasz dziennikarz - jest egzekucja.
Strzały w Białej Podlaskiej, nie żyje jedna osoba. Znamy tożsamość zabitego
Rosja w nocy masowo zaatakowała Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Moskwa użyła w uderzeniach 70 rakiet i ponad 600 dronów. W Kijowie uderzono między innymi w klasztor Ławra Peczerska. W związku z atakami Polska poderwała myśliwce.
Nocny ostrzał Kijowa, Ławra Peczerska w ogniu. "Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo"
Policja w Belfaście spodziewa się kolejnego niespokojnego wieczoru po tym, jak minionej nocy na ulicach miasta płonęły pojazdy w trakcie zamieszek. - Nikt nie wychodził, wszyscy się bali - relacjonował w rozmowie z BBC świadek zdarzeń. Resort dyplomacji przekazał informacje o Polakach przebywających na miejscu.
Zamieszki w Belfaście. Apel dyplomatów do Polaków przebywających w mieście
CLN, zwana demencją dziecięcą, to ultrarzadka, nieuleczalna choroba, która manifestuje się około trzeciego roku życia. Taka diagnoza dotyczy zaledwie kilkudziesięciorga dzieci w Polsce. W poszukiwaniu ratunku ich rodzice często decydują się na wyjazd z kraju. Dlaczego jedyna dostępna terapia nie jest refundowana w Polsce?
