Piasek, morze i... samoloty nad głowami
To nie fotomontaż. Na jednej z karaibskich wysp można się wsłuchiwać nie tylko w szum fal, ale i w ryk silnika samolotu przelatującego tuż nad głowami plażowiczów. @Paweł, który tego doświadczył, przysłał nam zdjęcia z nietypowej plaży. Maszyna wylądowała na lotnisku położonym tuż za płotem.
Wyspa Sint Maarten wchodzi w skład Archipelagu Małych Antyli (Wyspy Podwietrzne). Jej powierzchnia to 87,2 kilometrów kwadratowych. Południowa część wyspy jest terytorium autonomicznym Holandii, natomiast północna należy do Francji.
To właśnie w holenderskiej części znajduje się Międzynarodowy Port Lotniczy Juliana. Nietypowa lokalizacja lotniska jest rajem dla miłośników fotografii i lotnictwa, którzy tłumnie przybywają w to miejsce, by obserwować podchodzące do lądowania samoloty (zaledwie 10-20 metrów nad ziemią).
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Opóźnienia w kursowaniu promów na trasie Gdynia–Karlskrona. Kilkaset osób wciąż czeka na wypłynięcie do Gdyni po problemach przy cumowaniu promu Stena Spirit. Unieruchomiona jednostka blokuje ruch w porcie i powoduje zakłócenia w rejsach innych statków.
Problemy pasażerów Stena Line. Opóźnienia promów na trasie Gdynia - Karlskrona
- Źródło:
- RMF FM, Kontakt24, tvn24.pl
Zakładali firmy, korzystali z dotacji, byli pewni, że działają zgodnie z zasadami. Po latach dowiadują się, że mogą zostać wezwani do zwrotu pieniędzy wraz z wysokimi odsetkami. Dla przedsiębiorców to początek wieloletnich sporów z państwem - obciążających nie tylko finansowo, ale też psychicznie. - Dla wielu osób to koszt nie do udźwignięcia - mówi adwokat Wojciech Przybyła.
W niedzielę na Lotnisku Chopina doszło do zatrzymania obywatela Polski, który przyleciał do kraju z Hiszpanii. Jak poinformował przedstawiciel policji, to działania wymierzone w przestępczość narkotykową.
Akcja CBŚP na Lotnisku Chopina. Chodzi o "zorganizowaną przestępczość narkotykową"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
W Białymstoku nie będzie już, istniejącej od 1929 roku, huty szkła. Produkcja przenosi się na Dolny Śląsk - 700 kilometrów od Podlasia. Hutnicy, którzy nie chcą przenosić się na drugi kraniec Polski muszą jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu i dopiero tam rozwiązywać umowy o pracę oraz odbierać należne im odprawy. Tego wymaga od nich prezes firmy.
