Pechowy kurs taksówki - wjechało w nią auto
Wyjątkowego pecha mieli pasażerowie podróżujący w sobotnie popołudnie jedną z taksówek w Bydgoszczy. 30 - letnia kobieta, jadąc przez skrzyżowanie, nie ustąpiła uprzywilejowanemu autu pierwszeństwa i doprowadziła do kolizji, którą uchwycił monitoring Telewizji Kablowej Ogrody. Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak kobieta za spowodowanie zdarzenia została ukarana mandatem.
Jak poinformował redakcję Kontaktu 24 Maciej Osiński z bydgoskiej policji, do zdarzenia doszło chwilę przed godziną 12 na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Magnuszewskiej w Bydgoszczy. 30- letnia kobieta, która kierowała autem marki Hyundai, jadąc ulicą Magnuszewską nie dostosowała się do znaku "Ustąp pierwszeństwa" i uderzyła w nadjeżdżającą ulicą Wojska Polskiego taksówkę. W środku znajdował się 76-letni kierowca oraz dwoje pasażerów w wieku ok. 80 lat. Na szczęście w kolizji nikt nie ucierpiał. Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem karnym.
Autor: ad/jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
