Paralotniarz zaczepił o linię energetyczną i runął na auto
Dwie osoby podróżowały paralotnią, która zaczepiła o linię wysokiego napięcia i spadła na auto w Myszkowie (Śląskie). Informację i zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Do zdarzenia doszło w sobotę tuż przed godziną 20. - To stało się niedługo po starcie - relacjonował Reporter 24.
- Paralotnia spadła na ulicę Pułaskiego. Paralotniarz wraz z pasażerką spadli na przejeżdżającego renaulta scenica - powiedziała st. asp. Barbara Poznańska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.
Jak dodała policjantka, prawdopodobną przyczyną było zahaczenie paralotni o linie energetyczne.
- Nikomu się nic nie stało. Jedynie samochód uległ w jakimś stopniu zniszczeniu. Kierowcy byli trzeźwi, a zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako kolizja - zakończyła.
Autor: mj/kab
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
