Film o bliskim spotkaniu z ostronosem białonosym przysłał do nas @aklimpel. Zwierzę buszowało w koszu na śmieci naprzeciwko domku, w którym mieszkał podczas pobytu na Kostaryce i wcale nie wyglądało na przestraszone, kiedy internauta zaczął je filmować.
"Wyszedłem na zewnątrz żeby wywiesić pranie i zauważyłem, że z kosza na śmieci wystaje ogon. Pobiegłem do domu po aparat i nakręciłem to zabawne stworzenie" - powiedział w rozmowie z redakcją Kontakt 24 @aklimpel. "Cały czas zastanawiałem się czy mnie ugryzie, ale on tylko spojrzał i poszedł w swoją stronę" - dodał.
Nasz internauta przekonany był, że miał do czynienia z szopem praczem. Był jednak w błędzie.
"Lepiej się do nich nie zbliżać"
"Ostronosy należą do rodziny szopowatych i są typowe dla Ameryki Południowej. Dochodzą do wagi 10 kilogramów i mają ostre długie zęby, dlatego lepiej się do nich nie zbliżać" - powiedziała nam Maria Krakowiak z warszawskiego ZOO.
"Jak każdy szop są wszystkożerne, więc często można je spotkać grzebiące w śmietnikach. Lepiej do nich wtedy nie podchodzić, bo mogą boleśnie ugryźć, choć zazwyczaj nie bywają bardzo agresywne" - wyjaśniła.
Autor: pś//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Izrael i USA atakują, Iran odpowiada. W związku z tym państwa w regionie zamykają swoje przestrzenie powietrzne. Również wiele linii lotniczych odwołuje loty w rejonie Bliskiego Wschodu. Polacy tam przebywający mają problem z powrotem do kraju.
Kolejne kraje zamykają przestrzenie powietrzne. Polscy turyści utknęli
- Źródło:
- PAP, Reuters, TVN24
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad pół miliona złotych kary na szpital w Świdnicy. Kontrola wykazała, że 30-letnia Patrycja, u której doszło do udaru, przez wiele godzin czekała na karetkę, mimo że była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kobieta zmarła.
Nie było karetki, Patrycja zmarła. Kara dla szpitala
Przy ulicy Opolskiej w Krakowie doszło do awarii rury ciepłowniczej. Słup pary i gorącej wody unosił się na wysokość wielu metrów, ponad okoliczne budynki. Awaria jest usuwana, mieszkańcy północnych dzielnic mogą mieć chłodniej w mieszkaniach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania.
Pękła rura ciepłownicza. Słup pary na nagraniach
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.
