Gigantyczny sopel lodu wpadł do jednej z kawiarni w Warszawie. Bryła o gabarytach dorosłego człowieka przebiła świetlik w suficie i spadła wprost do kuchni. "Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale sopel musiał ważyć kilkadziesiąt kilogramów" - twierdzą pracownicy lokalu, którzy zaalarmowali redakcję Kontaktu 24.
Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 17 w jednym z lokali przy al. Jana Pawła II. Sopel spadł z dachu sąsiadującego z kawiarnią budynku.
"Szyba świetlika poszła w drobny mak. Bryła lodu była naprawdę ogromna. Nie do wiary, że spółdzielnia mieszkaniowa przeoczyła tak wielki sopel i nie usunęła go wcześniej" - mówi jedna z pracownic lokalu i dodaje, że pracownicy spółdzielni pojawili się na miejscu - tyle, że za późno.
"Przyszli, popatrzyli, usunęli pozostałe sople, które mogłyby zagrażać bezpieczeństwu i pojechali" - relacjonuje kobieta.
Działają bez kuchni
Na miejscu pojawiła się też policja, która przesłuchała świadków i właściciela kawiarni. I na tym działania funkcjonariuszy prawdopodobnie się zakończą, bo w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
"Nie zostało również popełnione żadne przestępstwo ani wykroczenie" - tłumaczy Beata Wlazłowska z Komendy Stołecznej Policji.
Lokal nadal funkcjonuje, tyle, że z zamkniętą kuchnią. "Przed nami sporo sprzątania, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby ktoś z nas akurat stał pod tym świetlikiem" - mówią pracownicy.
Autor: ja//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Erupcja Etny paraliżuje ruch lotniczy nad Sycylią. Z powodu wzmożonej aktywności wulkanu samoloty nie będą lądować na lotnisku w Katanii i odlatywać z niego do godziny 11 w środę. Ponad 200 Polaków utknęło na wyspie. Niektórzy z nich skontaktowali się z nami i opisali chaos, jaki zapanował w porcie lotniczym.
Wybuch Etny. Przedłuża się paraliż lotniska w Katanii. "To był pechowy urlop"
Sędzia zatrzymany przez policję w Gryfinie usłyszał zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd Najwyższy, na wniosek Prokuratury Krajowej, pozbawił go we wtorek immunitetu i zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.
Sędzia był pijany, jechał autem. Zawieszenie i zarzut
W nocy i w piątek przez Polskę przetoczył się front z burzami. Według informacji naszej synoptyk przyniósł obfite opady na południowym wschodzie kraju. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie pokazujące jedną z ulic w Rzeszowie po przejściu ulewy.
Ponad 80 litrów deszczu na Podkarpaciu. Ulice Rzeszowa jak rzeki
Ponad 1300 interwencji w związku z burzami zanotowali polscy strażacy w czwartek. Straż pożarna przekazała, że pięć osób zostało rannych. Najtrudniejsza sytuacja panowała w województwie warmińsko-mazurskim.
Ponad 1300 interwencji, pięć osób rannych. Bilans czwartkowych burz
Ponad 1300 interwencji w związku z burzami zanotowali polscy strażacy w czwartek. Straż pożarna przekazała, że pięć osób zostało rannych. Najtrudniejsza sytuacja panowała w województwie warmińsko-mazurskim.
Ponad 1300 interwencji, pięć osób rannych. Bilans czwartkowych burz
Prawy i wspaniały człowiek, ikona, mistrz, filar TVN24, jeden z największych dziennikarzy - tak widzowie naszej stacji żegnają Andrzeja Morozowskiego. Piszą, że trudno pogodzić im się z tym, że nie zobaczą go już na ekranie.
"Dziękuję Panie Andrzeju, że byłeś". Tak widzowie TVN24 żegnają Andrzeja Morozowskiego
Decyzją pilota samolot polskich linii lotniczych LOT, lecący w niedzielę z Krakowa do Stambułu, zawrócił - potwierdziła rzeczniczka portu lotniczego Kraków-Balice Monika Chylaszek. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
"Decyzją pilota samolot zawrócił". Tuż po starcie z Krakowa
Policjanci postrzelili w trakcie interwencji mężczyznę, który zaatakował ich przedmiotem przypominającym maczetę w Trzciance (woj. wielkopolskie). Jeden z funkcjonariuszy został ranny. W okolicy miejsca zdarzenia - przed blokiem - znajdowało się ciało ojca napastnika.
Ciało przed blokiem w Trzciance. Policjanci zaatakowani w trakcie interwencji
W okolicy Legionowa kierowca auta osobowego został zraniony nożem przez kierującego samochodem dostawczym. Agresor uciekał bocznymi ulicami. Został zatrzymany przez policję na stacji paliw na warszawskiej Białołęce. Pierwszą informację o zdarzeniu oraz nagranie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Brutalny finał awantury na drodze. "Wyjął nóż i zaczął dźgać". Kierowca zatrzymany
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
