Ogromne stado jeleni przebiegło przez drogę. "Ta liczba robi wrażenie"
Panu Mariuszowi z miejscowości Wilkanów (województwo dolnośląskie) drogę z pracy do domu przecięło stado jeleni. Z redakcją Kontaktu 24 podzielił się nagraniem, na którym widać przebiegające zwierzęta. Jak szacuje, mogło być ich ponad sto.
- Codziennie dojeżdżam kilkadziesiąt kilometrów do pracy i zawsze rano widzę jelenie lub łanie - mówił Reporter 24 pan Mariusz z miejscowości Wilkanów na Dolnym Śląsku.
Jak dodał, tym razem zobaczył zwierzęta po południu, gdy wracał z pracy do domu.
- Widok tych zwierząt nie zdziwił mnie za bardzo, ale ta liczba robi wrażenie. Myślę, że przebiegło ich ponad sto - opisywał. Jak przekazał autor nagrania, sfilmował zwierzęta przebiegające przez drogę w poniedziałek po godzinie 15.
- Jechałem wolno drogą śródpolną, a jelenie i łanie czekały chyba, aż przejedzie samochód, żeby przebiec. Niespodziewanie ruszyły i postanowiłem to nagrać - powiedział.
Autor: ps,ek/rzw / Źródło: tvnmeteo.pl / Kontakt 24
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pani Dominika szła do jednego ze sklepów w Pruszczu Gdańskim, kiedy tuż obok niej spadł szklany daszek zasypany śniegiem. - Na szczęście szyba tylko mnie drasnęła. Rozcięła mi kurtkę na plecach i na rękawie, na bucie też mam spore rozcięcie - opowiedziała kobieta, która zgłosiła się do redakcji Kontaktu24. Sprawą zajęła się policja.
Szklany daszek zasypany śniegiem spadł tuż obok niej. Policja bada sprawę
- Źródło:
- Kontakt24
W podwarszawskich Markach autobus miejski zderzył się z autem osobowym. Dwie osoby zostały ranne. Policja podała, że jedna z nich zmarła w szpitalu.
Zderzenie autobusu z samochodem. Ranny pasażer zmarł w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Nie milkną echa incydentu podczas turnieju dzieci i młodzieży w judo w Bielsku-Białej. Organizator twierdzi, że izraelski trener zaatakował sędziego. Z kolei ambasada Izraela poinformowała, że to drużyna z tego kraju "została zaatakowana słownie i fizycznie". Z redakcją Kontaktu24 skontaktował się wieloletni trener, który widział całe zdarzenie.
Incydent na turnieju judo z udziałem Izraelczyków. Mamy nagranie i relację świadka
W niedzielę koło południa na warszawskich Bielanach doszło do zderzenia wozu strażackiego z samochodem osobowym.
Służby techniczne przywróciły ruch pociągów na stacji w Katowicach. Wcześniej pociągi do Katowic nie docierały od strony Chorzowa, Mysłowic i Sosnowca. Uruchomiono komunikację zastępczą, a pasażerowie dwóch pociągów zostali uwięzieni. Jak informuje PKP PLK, pełne przywrócenie rozkładowej jazdy pociągów będzie możliwe po zakończeniu robót w nocy. Zdjęcia z miejsca zdarzenia dostaliśmy na Kontakt24.
"Przepalenie sieci trakcyjnej". 104 pociągi opóźnione, 20 odwołanych
Stan ciężarnej pacjentki jednego z warszawskich szpitali pogorszył się nagle podczas rutynowego zabiegu. Chwilę wcześniej podano jej maskę, która zamiast tlenu, dostarczyła inny gaz. Życia kobiety nie udało się uratować. Sprawę bada prokuratura.
Ciężarna zmarła po rutynowym zabiegu. "Pomyłka dotycząca gazu medycznego"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
W Grójcu (Mazowieckie) zmarła 31-letnia kobieta, która przyjechała do szpitala na planowe cesarskie cięcie. Dziecko przyszło na świat zdrowe. Kobieta po kilkunastu godzinach zmarła. Prokuratura wszczęła śledztwo. Zarząd Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu wydał oświadczenie. Sprawie przyjrzy się także Rzecznik Praw Pacjenta.
Urodziła zdrowe dziecko, w nocy zmarła. Śledztwo prokuratury, oświadczenie szpitala
- Źródło:
- PAP,Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Przed Dworcem Wileńskim w płomieniach stanął samochód osobowy. Pożar ugasili strażacy. Auto doszczętnie spłonęło.
Zalegający na drogach śnieg daje się we znaki także kierowcom karetek. W Słupsku (woj. pomorskie) ambulans nie mógł wyjechać z zasypanej śniegiem ulicy. W Humniskach na Podkarpaciu pojazd stoczył się do rowu.
Karetka utknęła w śniegu, pomogli mieszkańcy. Nagranie
- Źródło:
- Kontakt24, tvn24.pl
Niecodzienne sytuacje, niebezpieczne zdarzenia, pogodowe armagedony, urzędnicze zaniedbania, skandale czy oszustwa. O wielu z nich dowiedzieliśmy się dzięki wam - Reporterom24. W minionym roku informowaliście nas o sprawach, które być może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wasze zdjęcia, wiadomość czy telefon. Na koniec roku przypominamy niektóre z nich i zawsze czekamy na wasze zgłoszenia na Kontakt24.
