12 zastępów straży pożarnej gasiło ogień, który zajął budynki przy ul. Okrzei w Mińsku Mazowieckim. Informację i film otrzymaliśmy od internautów Biziego i Ewy.
Jak poinformował nas Marek Wróbel ze straży pożarnej w Mińsku Mazowieckim, akcja może potrwać jeszcze kilka godzin.
"Palą się dwa nie zamieszkałe budynki. Ogień stanowi duże zagrożenia dla sąsiednich budynków, bo zabudowa jest zwarta" - wyjaśnia rzecznik.
Mieszkańcy pobliskich domów sami opuścili swoje mieszkania.
Wciąż nie wiadomo jak doszło do pożaru.
"Początkowo przypuszczaliśmy, że ktoś przebywający w pustostanie zaprószył ogień, jednak po dokładnym przeszukaniu budynku stwierdziliśmy, że nikogo tam nie było." - relacjonuje dalej Marek Wróbel.
ak/eg/am
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.