Około 40 strażaków uczestniczyło w gaszeniu pożaru, który wybuch w krakowskiej sortowni śmieci. Jak powiedział nam rzecznik straży, nie ma osób poszkodowanych. Zdjęcia i filmy płonącej sortowni zamieścili w naszym serwisie Reporterzy 24.
Jak podał nam kpt. Łukasz Szewczyk z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, zgłoszenie o pożarze przy ulicy Nad Drwiną 33 wpłynęło do dyżurnego ok. 19.30. "Informację otrzymaliśmy od Centrum Powiadamiania Ratunkowego, czyli ktoś zgłosił to pod numer 112" - powiedział strażak.
Na miejscu działania prowadziło ok. 40 strażaków. Jak wyjaśnił rzecznik w niedzielę wieczorem, ogień cały czas się tlił i było duże zadymienie. Akcja dogaszania trwała do późnych godzin wieczornych, ponieważ strażacy musieli przerzucić wszystkie śmieci, aby upewnić się, że ogień został całkowicie dogaszony.
Na razie nie wiadomo, co wywołało pożar w sortowni. Na miejscu zdarzenia była policja, która będzie prowadzić dochodzenie w tej sprawie.
Autor: aolsz/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
