Około 40 strażaków uczestniczyło w gaszeniu pożaru, który wybuch w krakowskiej sortowni śmieci. Jak powiedział nam rzecznik straży, nie ma osób poszkodowanych. Zdjęcia i filmy płonącej sortowni zamieścili w naszym serwisie Reporterzy 24.
Jak podał nam kpt. Łukasz Szewczyk z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, zgłoszenie o pożarze przy ulicy Nad Drwiną 33 wpłynęło do dyżurnego ok. 19.30. "Informację otrzymaliśmy od Centrum Powiadamiania Ratunkowego, czyli ktoś zgłosił to pod numer 112" - powiedział strażak.
Na miejscu działania prowadziło ok. 40 strażaków. Jak wyjaśnił rzecznik w niedzielę wieczorem, ogień cały czas się tlił i było duże zadymienie. Akcja dogaszania trwała do późnych godzin wieczornych, ponieważ strażacy musieli przerzucić wszystkie śmieci, aby upewnić się, że ogień został całkowicie dogaszony.
Na razie nie wiadomo, co wywołało pożar w sortowni. Na miejscu zdarzenia była policja, która będzie prowadzić dochodzenie w tej sprawie.
Autor: aolsz/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły także ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
