Niewybuch w okolicy Szpitala Dziecięcego
W okolicy Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej w Warszawie znaleziono niewybuch. Placówka wstrzymała przyjęcia, ulica Nikełańska była częściowo zamknięta dla ruchu. Pierwsze informacje o zdarzeniu dostaliśmy od internauty na Kontakt 24.
"Zgłoszenie wpłynęło do policji po godzinie 13. Koparka pracująca przy szpitalu na ulicy Niekłańskiej w Warszawie wykopała pocisk moździerzowy" - poinformowała nas Edyta Adamus, oficer prasowy Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.
"Na terenie szpitala, w czasie prac budowlanych związanych z powstaniem oddziału ratunkowego, został odkopany granat z okresu II wojny światowej. Teren szpitala został zabezpieczony przez policję" - poinformował na antenie TVN 24 Maciej Kot, rzecznik Szpitala Dzięcięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza.
Jak dodał Kot, nie było konieczności przeprowadzenia ewakuacji, zostały jednak wstrzymane przyjęcia do szpitala.
Pocisk informuje policja, pocisk został już zabrany przez saperów. Ulica Niekłańska została odblokowana.
Autor: aw/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.