Niewybuch w okolicy Szpitala Dziecięcego
W okolicy Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej w Warszawie znaleziono niewybuch. Placówka wstrzymała przyjęcia, ulica Nikełańska była częściowo zamknięta dla ruchu. Pierwsze informacje o zdarzeniu dostaliśmy od internauty na Kontakt 24.
"Zgłoszenie wpłynęło do policji po godzinie 13. Koparka pracująca przy szpitalu na ulicy Niekłańskiej w Warszawie wykopała pocisk moździerzowy" - poinformowała nas Edyta Adamus, oficer prasowy Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.
"Na terenie szpitala, w czasie prac budowlanych związanych z powstaniem oddziału ratunkowego, został odkopany granat z okresu II wojny światowej. Teren szpitala został zabezpieczony przez policję" - poinformował na antenie TVN 24 Maciej Kot, rzecznik Szpitala Dzięcięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza.
Jak dodał Kot, nie było konieczności przeprowadzenia ewakuacji, zostały jednak wstrzymane przyjęcia do szpitala.
Pocisk informuje policja, pocisk został już zabrany przez saperów. Ulica Niekłańska została odblokowana.
Autor: aw/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W czwartek rano w warszawskim Wawrze doszło do pożaru autobusu miejskiego. Ogień pojawił się w komorze silnika. Nie ma osób poszkodowanych, ale są utrudnienia w ruchu.
Kobieta i mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Wszystko przez małżeńską kłótnię, do której doszło w Toruniu w zakładzie usługowym. Na miejscu interweniowała policja. Informację otrzymaliśmy od Czytelnika na Kontakt24.
Kłótnia małżeńska w zakładzie usługowym. Mąż i żona w szpitalu
- Źródło:
- tvn24, Kontakt24
Dostaną ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy oraz należne odprawy. Nie mogą jednak liczyć na rozwiązanie umów o pracę z okresem wypowiedzenia i otrzymanie w związku z tym trzykrotności pensji. Taki kompromis zawarł dyrektor huty szkła w Białymstoku z pracowniami, którzy nie chcą przenosić się do Pieńska na Dolnym Śląsku. Prezes zobowiązał się wypłacić świadczenia do 10 maja. Związki zawodowe będą pilnować, żeby rzeczywiście to nastąpiło.
Huta przenosi się na drugi koniec Polski. Jest porozumienie z tymi, którzy zostają
Jedni kupili mieszkania w nowo powstającym bloku i tuż przed odbiorem dowiedzieli się, że nie dostaną kluczy. Inni zamieszkali w gotowym budynku i boją się, że mogą wkrótce stracić dach nad głową. To dlatego, że urzędy zaczęły kwestionować decyzje, na podstawie których deweloper zbudował osiedle.
Kupili mieszkania, wprowadzili się i mogą je stracić. Urzędnicy "powzięli wątpliwość"
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl