Aktywne komórki burzowe pojawiły się w niedzielę wieczorem na pograniczu Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska, a potem na wschodzie kraju. Filmy i zdjęcia tworzących się komórek burzowych zamieścili w naszym serwisie Reporterzy 24.
Jak napisał portal tvnmeteo.pl, po godz. 21.00 radary pokazały kilka miejsc aktywności burzowej we wschodniej części kraju. Grzmiało na Podkarpaciu - na wschód i południe od Rzeszowa, oraz na pograniczu południowego Mazowsza i Lubelszczyzny. Wyładowania pojawiły się też w południowej części Podlasia.
Wczesnym wieczorem, po godz. 18.00, grzmiało między Legnicą a Zieloną Górą. Zdjęcia ciemnych burzowych chmur nad tym ostatnim miastem przesłała na Kontakt 24 Izabela.
Przed godz. 17.00 wyładowania pojawiały się lokalnie na wschodnich i południowych krańcach kraju - w Małopolsce i na Podlasiu.
Zagrzmi na północnym-wschodzie
Wcześniej, około południa, burze pojawiły się w Małopolsce. Grzmiało m.in. w Zakopanem, Nowym Targu i Rabce. Potem przemieszczały się w kierunku do Krakowa.
Od samego rana grzmiało na południowym Mazowszu. Burze powoli szły na Warszawę, ale w jej granicach front atmosferyczny osłabł.
Autor: aolsz,mm/rs
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
