Nie żyje starsze małżeństwo. "Zaczadzenie"
Starsze małżeństwo zmarło najprawdopodobniej z powodu ulatniającego się tlenku węgla w domu jednorodzinnym we Władysławowie (woj. pomorskie). Kiedy strażacy przybyli na miejsce budynek był przewietrzony i urządzenia nie wykryły tlenku węgla w powietrzu. Zdjęcia z miejsca zaczadzenia dostaliśmy na Kontakt 24 od @adbi.
"Pierwsze zgłoszenie wpłynęło na pogotowie tuż po godzinie 18. Ktoś zauważył leżącą na podłodze nieprzytomną kobietę. Na miejsce pojechała karetka. Osoby postronne weszły do budynku i próbowały udzielić pomocy. Znaleźli wtedy martwego mężczyznę w piwnicy i kobietę na parterze jednorodzinnego domu we Władysławowie" - poinformował nas mł. bryg. Bartłomiej Mollin, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Pucku.
Jak dodał, małżeństwo było w wieku około 80 lat. Zmarli najprawdopodobniej z powodu zaczadzenia. "Osoby, które weszły do budynku przed przyjazdem strażaków, przewietrzyły pomieszczenia i nasze urządzenia nie wykazały obecności tlenku węgla w powietrzu" - uściślił mł. bryg. Mollin.
"Poza małżeństwem w domu był jeszcze pies, który także nie żyje. Na miejscu były dwa zastępy strażaków. Trwa ustalanie przyczyn zdarzenia" - uzupełnił strażak.
Autor: aw/jas
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
