Nie wyhamował i pchnął busa na ciężarówkę
Nadjeżdżająca ciężarówka wjechała w stojącego na światłach busa. Uderzony pojazd został wepchnięty na stojącą przed nim kolejną ciężarówkę. Do szpitala trafiła jedna osoba. O wypadku, do którego doszło po południu w Pszczynie (woj. śląskie), poinformował nas Reporter 24 forzabb.
Do wypadku doszło około godziny 13 na skrzyżowaniu ulicy Bieruńskiej i Górnośląskiej w Pszczynie. "Samochód ciężarowy prawdopodobnie stanął na czerwonym świetle. Za nim zatrzymał się bus. Trzeci pojazd - samochód ciężarowy - nie wyhamował i uderzył w busa, a ten wpadł na ciężarówkę stojącą przed nim" - powiedział nam Sebastian Piątyszek z Komendy Powiatowej Policji w Pszczynie. Jak dodał, kierowca busa został ranny. Trafił do szpitala w Pszczynie.
"Nie mamy jeszcze informacji na temat stanu trzeźwości kierowców. Policjanci na miejscu wyjaśniają okoliczności zdarzenia" - poinformował policjant.
Przez blisko trzy godziny droga krajowa numer 1 była zablokowana.
Autor: kde//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
