Najechał na skręcający samochód. 8-latek w szpitalu
Cztery osoby, w tym 8-letni chłopiec, zostały ranne w wyniku wypadku, do którego doszło w Zemborzycach Tereszyńskich koło Lublina po godzinie 13. Do wypadku doszło, gdy kierowca peugeota wjechał w renault sygnalizujące skręt w lewo. Informację i zdjęcia z miejsca zdarzenia nadesłał portal lublin112.pl.
O zdarzeniu poinformował zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
"W wypadku uczestniczyły pojazdy marki Peugeot i Renault. Cztery osoby, w tym dziecko, zostały przewiezione do szpitala" - podała lubelska policja.
Wypadek na skrzyżowaniu
Jak sprecyzowała Renata Laszczka-Rusek, oba samochody jechały w kierunku Kraśnika. "Do zderzenia doprowadził kierowca peugeota, który nie zachował należytej ostrożności. Kierowca tego pojazdu uderzył w tył renault, który stał przy osi jezdni i sygnalizował skręt w lewo. Do szpitala trafiły cztery osoby: kierowca i pasażerka renault oraz kierowca peugeota i 8-letni chłopiec, pasażer. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - poinformowała rzeczniczka.
Obaj kierowcy byli trzeźwi.
Do godziny 15 obowiązywały objazdy z Zemborzyc Tereszyńskich oraz ze Strzeszkowic na Zemborzyce.
Autor: ak/rs
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Powalone drzewa, uszkodzone dachy i brak prądu - to niektóre skutki silnego wiatru, jaki szalał w Poniedziałek Wielkanocny. Nad częścią Polski przechodziły burze, a z nieba padał grad. Strażacy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Materiały pokazujące pogodowe zamieszanie i jego skutki wysyłaliście do nas na Kontakt24.
Silny wiatr w Polsce. Tysiące interwencji strażaków
W Białymstoku przestaje działać huta szkła. Właściciel produkcję przenosi do Pieńska na Dolnym Śląsku. Pracownicy mieli jechać przynajmniej na tydzień do nowego zakładu, by tam rozwiązać umowę i odebrać odprawę. Tego wymagał od nich prezes firmy. Teraz twierdzi, że mogą to jednak zrobić na miejscu.
Przenoszą produkcję na drugi koniec Polski, radni czują się oszukani
Kierowca Audi, który uciekał przed policją, uderzył w betonowe bariery na trasie S17 w Warszawie. Wszystkie pięć osób podróżujących samochodem trafiło do szpitala, jedną z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Okazało się, że kierujący i jedna z pasażerek byli poszukiwani.
Uciekał, przebił bariery, dachował. Był poszukiwany, miał trzy zakazy
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
