Na trasie S8 w Zielonce spłonął samochód
Na trasie S8 w Zielonce spłonął samochód. Podróżowała nim jedna osoba, opuściła pojazd przed przyjazdem straży pożarnej. Nie ma poszkodowanych, ale były utrudnienia w ruchu. Zdjęcie i informację otrzymaliśmy na Kontakt 24
Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt 24. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie.
Podróżowała jedna osoba
- Samochód osobowy uległ spaleniu. Droga jest zablokowana. Na miejscu jest jedna jednostka straży pożarnej. Działania już się zakończyły. Czekają jeszcze na lawetę, żeby zabrać spalony samochód - przekazał przed 19 strażak dyżurny.
Jak zaznaczył, nikt nie ucierpiał. - Samochodem podróżowała jedna osoba. Opuściła auto jeszcze przed przyjazdem straży. Nie ma osób poszkodowanych - dodał.
Strażacy zgłoszenie otrzymali o godzinie 17:20.
Autor: dk/gp / Źródło: Kontakt 24/tvnwarszawa.pl
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
