Sterty gruzu i metalowych prętów. Tyle zostało po Bab al-Azizija - dawnej siedzibie obalonego dyktatora Libii Muammara Kaddafiego. Położony w Trypolisie kompleks budynków o powierzchni blisko 6 km, będący zarówno kwaterą sił dyktatora, jak i jego domem, został zdobyty przez bojowników w sierpniu. Miejsce to odwiedził niedawno Wlodzimierz_Lalik, który zamieścił w serwisie Kontaktu 24 swoje zdjęcia.
Mieszkańcy Trypolisu niszczą każdy, nawet najmniejszy symbol totalitarnych rządów. Stare zielone flagi zdjęto i spalono, a ich miejsce zajęły nowe zielono-czarno-czerwone, sprzed ery Kaddafiego.
Przeciwnicy zabitego w październiku dyktatora chcą, aby w miejscu jego dawnej siedziby powstał budynek jakiejś organizacji działającej na rzecz pokoju.
Muammar Kaddafi rządził Libią przez 42 lata. Obaliła go fala arabskiej rewolucji. Dyktator zginął 20 października niedaleko Syrty od kul swoich przeciwników. O jego śmierci poinformowała Narodowa Rada Libijska. Nowe władze ogłosiły, że śmierć dyktatora to koniec wojny w Libii. Wojny, która wybuchła w lutym, a pod koniec marca włączyła się w nią międzynarodowa koalicja z NATO na czele.
Autor: mmt//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Pasażerowie pociągu Intercity relacji Świnoujście - Przemyśl wysiadali na tory i przesiadali się do pociągów zastępczych po awarii, do której doszło pod Krakowem. - Pociąg został unieruchomiony. Utknęło w nim 700 osób - przekazał redakcji Kontaktu24 oficer prasowy krakowskiej straży pożarnej.
Awaria pociągu po Krakowem. "Utknęło 700 osób"
Strażacy opanowali pożar, który w niedzielę rano wybuchł w pofabrycznej hali przy ulicy Targowej w Gorzowie Wielkopolskim. Budynek, w którym znajdował się park trampolin, wypalił się od środka. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Płonęła hala, kłęby dymu nad miastem. "Straty materialne są poważne"
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.
Dziecko utonęło w oczku wodnym
- Źródło:
- Kontakt24
Kierowca auta osobowego wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdował się chłopiec na hulajnodze. Świadek niebezpiecznej sytuacji przysłał na Kontakt24 jej nagranie i opisał, że mogła się ona zakończyć potrąceniem dziecka. Zdaniem eksperta, któremu pokazaliśmy film, obie strony zignorowały ważne zasady ruchu drogowego.
Chłopiec na hulajnodze przejeżdżał przez pasy. Kierowca omal go nie potrącił. Nagranie
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
