"Na drodze ekspresowej też można pływać". Nagranie Reportera 24
Wielkie ulewy, które przeszły w sobotę nad Polską spowodowały, że wiele dróg było zalanych. W Sosnowcu nie dało się przejechać przez trasę S86. Jeden ze śmiałków znalazł jednak sposób na drogę i postanowił ją przepłynąć. Wszystko zostało uwiecznione na nagraniu Reportera 24.
Na filmie widzimy zalaną ulicę i stojące w oddali samochody, które nie mogą normalnie przejechać.
Droga przypomina jezioro, ale nie przeszkadza to człowiekowi, który płynie przed siebie. Z daleka widać, że ulicznemu pływakowi taka kąpiel sprawia dużo radości, a dodatkowo wzbudza on zainteresowanie sporej grupy obserwatorów. Nagranie przysłała nam Basia.
- Film został nagrany po półgodzinnej ulewie. Ludzie stojący przy ulicy to pasażerowie stojących w korku autobusów, a także kierowcy i gapie. Nie mam pojęcia kim był pływający mężczyzna - relacjonuje Reporterka 24.
Brak poszkodowanych
W sobotę zalanych miejsc w Sosnowcu było więcej. - W wyniku burzy, która przeszła nad miastem, mieliśmy około 30 zdarzeń, w tym powalone drzewa, złamane konary, zerwane przewody energetyczne i telekomunikacyjne - wyliczał mł. bryg. Patrycjusz Fudała, rzecznik prasowy KM PSP w Sosnowcu.
Na szczęście nie ma informacji o poszkodowanych lub poważnych stratach. - Dziś trasa S86 jest już przejezdna - zapewnił nas w niedzielę oficer dyżurny sosnowieckich strażaków.
Autor: sc/sk
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wyścigi, drifty, a nawet płatne szkolenia rajdowe od miesiąca odbywają się na zamarzniętym jeziorze Śniardwy w miejscowości Nowe Guty (województwo warmińsko-mazurskie). - W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut. W większości są to rajdy amatorskie - mówi pani Aneta, która wysłała nam nagranie na Kontakt24.
Wyścigi na zamarzniętym jeziorze. "W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut"
W Poznaniu grupa nastolatków została zaatakowana przez zamaskowaną osobę z maczetą. Policjanci ustalili sprawców . Zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono maczetę oraz 14- latka, który również miał swój udział w zajściu.
"Synowi napastnik wymachiwał maczetą bezpośrednio przed twarzą". Zatrzymania
W jednym z mieszkań w Starym Węglińcu (woj. dolnośląskie) znaleziono zwłoki mężczyzny. Na ciele ofiary widoczne były obrażenia. Policja zatrzymała dwie osoby, które mogą mieć związek ze sprawą. Pierwszą informację o zdarzeniu dostaliśmy na Kontak24.
Ciało mężczyzny znalezione w mieszkaniu. Dwie osoby zatrzymane
Samolot linii LOT lecący do Dominikany, musiał zawrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna.
Samolot miał lecieć do Dominikany. Zawrócił z powodu usterki
- Źródło:
- Kontakt24
W sobotę późnym wieczorem, na jednej z ulic Pruszkowa, doszło do pobicia dwóch Ukrainek. Jak twierdzi świadek zdarzenia, brała w nim udział grupa pseudokibiców lokalnej drużyny. Policja poinformowała, że do tej pory zatrzymano cztery osoby. Nie potwierdziła jednak, że w zdarzeniu brali udział pseudokibice.
"Obudziły mnie krzyki i dźwięk rozbijanych szyb". Grupa osób pobiła dwie Ukrainki
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Do niebezpiecznej sytuacji doszło na przejeździe kolejowym na ulicy Łodygowej. Rogatki były otwarte, na przejazd wjechał kierowca auta osobowego. Wtedy rozległo się trąbienie pociągu. Skład przejechał tamtędy niedługo po tym, jak z torów zjechało auto.
Rogatki otwarte. Przez torowisko przejeżdża auto, zaraz po nim pociąg. Nagranie
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Czytelnicy alarmują w swoich wiadomościach na Kontakt24: brakuje pelletu. Problem, który jest efektem bardzo mroźnej zimy, zauważa także minister energii. Miłosz Motyka nie wyklucza interwencji, jeśli zostaną stwierdzone nieprawidłowości na rynku opału.
W Polkowicach (Dolnośląskie) palił się market spożywczy popularnej sieci. Na miejscu pracowało 25 zastępów straży pożarnej. Dwóch strażaków poślizgnęło się na zamarzniętej wodzie - jeden zwichnął bark, drugi uszkodził kostkę.
Market w ogniu. Dwaj strażacy potrzebowali pomocy medycznej
Mało brakowało, a w Koronowie (Kujawsko-Pomorskie) doszłoby do pożaru sklepu. Na parkingu tuż przy markecie w płomieniach stanął samochód. Zareagował między innymi kierowca, który przejeżdżał obok. - Podjąłem decyzję o natychmiastowym wypchnięciu płonącego auta spod ściany - mówi redakcji Kontaktu24.
