Montaż banera przypłacił śmiercią. Spadł z drabiny
Montaż banera reklamowego na budynku przy pl. Wyszyńskiego w Jeleniej Górze (dolnośląskie) zakończył się tragicznie dla 35-latka, który go montował. Mężczyzna spadł z drabiny z wysokości około pięciu metrów. "Zmarł pomimo przeprowadzonej reanimacji" - poinformowała policja. Film z miejsca wypadku zamieścił w naszym serwisie Reporter 24 lukplo.
"Informację o wypadku w trakcie montażu banera reklamowego na elewacji budynku przy pl. Wyszyńskiego otrzymaliśmy o godzinie 12.08. 35-letni mieszkaniec Siedlec w trakcie pracy na drabinie spadł z wysokości około pięciu metrów na betonowe podłoże" - poinformowała nas podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.
Jak dodała, mężczyzna mimo reanimacji zmarł. "Sprawę bada prokurator oraz inspektor pracy. Nie wiemy z jakiego powodu mężczyzna spadł" - mówiła rzeczniczka. Nie wiadomo także czy mężczyzna używał zabezpieczeń w trakcie pracy na wysokości.
Autor: aw/jas
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
