"Cały czas prowadzony jest nabór ochotników. Co zaskakujące, ludzie którzy przebywają w obozach - mimo osobistej tragedii, mimo tego, że stracili bliskich - angażują się w akcję" - mówił na antenie TVN24 Michał Mazur, Reporter 24 z Sapporo.
Jak mówił Michał Mazur, Japończycy zmagają się ze zniszczeniami powstałymi wskutek silnych trzęsień ziemi i tsunami, które tydzień temu nawiedziło kraj. Mimo osobistych tragedii, ludzie starają się pomagać innych (pracują m.in. przy usuwaniu zniszczeń, odgruzowywaniu terenu).
Japończyków wciąż niepokoi stan elektrowni atomowej Fukushima, położonej od Sapporo, w którym znajduje się Reporter 24, o około 835 km.
"Cały czas na bieżąco jesteśmy informowani o sytuacji elektrowni. Czekamy trzymając kciuki za tych bohaterów, który tam teraz ryzykując życie, cały czas pracują" - powiedział Michał Mazur.
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl