130 śmiałków wskoczyło w niedzielę do lodowanej Odry i zmierzyło się z 2,5-kilometrowym dystansem. W ten nietypowy sposób załoga głogowskiego Ratownictwa Wodnego świętowała mikołajki. Zdjęcia ze spływu zamieścił w serwisie Kontaktu Reporter 24 PawlaNews.
Do Odry łącznie wskoczyło 130 śmiałków. Wśród nich zawodowi nurkowie, amatorzy, kobiety i mężczyźni. Z 2,5-kilometrowym odcinkiem rzeki w okolicach portu Głogów poradzili sobie w niecałą godzinę. "Woda ma cztery stopnie, a na dworze jest minus sześć" - relacjonował w niedzielę rano Tomasz Kanik, reporter TVN24.
"Rekordziści przepłynęli w 20 minut, to naprawdę wyczyn" - mówił w rozmowie z TVN24 Dariusz Michalewicz z załogi głogowskiego Ratownictwa Wodnego, które organizowało nietypowy spływ.
"Uzbrojeni w nurkowe skafandry i płetwy nie zapomnieli o najważniejszym - o czapce Mikołaja. Organizowany po raz piąty spływ jest bowiem imprezą przeznaczoną właśnie dla Mikołajów" - napisał portal tvn24.pl.
Autor: aolsz//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
