W jednym z warszawskich mieszkań wybuchł pożar. Jak się później okazało, jego przyczyną była przewrócona świeczka. Pomieszczenie spłonęło doszczętnie. Właścicielkę lokalu wyprowadzono przed przyjazdem straży pożarnej. Informacje oraz film zamieścił w serwisie Kontakt 24 @roBEERt.
Do zdarzenia doszło około godziny 14.00 na ulicy Burgaskiej w Warszawie. "Przyczyną pożaru była zapalona świeczka, która najprawdopodobniej przewróciła się powodując pożar całego pomieszczenia" – powiedział Grzegorz Trzeciak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Warszawie.
Na miejsce wezwano ekipę pogotowia gazowego. W bloku odcięto gaz i energię elektryczną. W akcji uczestniczyły cztery jednostki straży pożarnej. Ogień udało się szybko ugasić.
Siedemdziesięciokilkuletnia właścicielka lokalu została wyprowadzona z płonącego pomieszczenia przed przyjazdem straży pożarnej. Po zbadaniu przez lekarza, odmówiła hospitalizacji.
Autor: am//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Częściowe zaćmienie Słońca nie było jedynym wyjątkowym zjawiskiem, jakie wystąpiło w środowy wieczór w Polsce. Kilka godzin po tym, jak Księżyc przysłonił część naszej najbliższej gwiazdy, na niebie pojawiły się Perseidy. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wyjątkowe zdjęcia i nagrania.
Perseidy 2026. Za nami wyjątkowa "noc spadających gwiazd"
Sędzia zatrzymany przez policję w Gryfinie usłyszał zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Sąd Najwyższy, na wniosek Prokuratury Krajowej, pozbawił go we wtorek immunitetu i zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.
Sędzia był pijany, jechał autem. Zawieszenie i zarzut
Powalone drzewa, utrudnienia na drogach i dziesiątki interwencji służb - to skutki burz, jakie przeszły nad Polską w nocy ze środy na czwartek. W województwie zachodniopomorskim konieczna była ewakuacja pasażerów pociągu. Na Kontakt24 otrzymaliśmy wiele nagrań nocnych nawałnic.
Nocne nawałnice. Połamane drzewa i ewakuacje pasażerów
Prawy i wspaniały człowiek, ikona, mistrz, filar TVN24, jeden z największych dziennikarzy - tak widzowie naszej stacji żegnają Andrzeja Morozowskiego. Piszą, że trudno pogodzić im się z tym, że nie zobaczą go już na ekranie.
