Poprawia się sytuacja na rzekach w województwie świętokrzyskim. Poziom wody na rzece Kamiennej opada, ale w kilku miejscowościach doszło do podtopienia pól i sąsiadujących z nimi budynków.
W ciągu ostatnich kilkunastu godzin poziom wody na Kamiennej obniżył się o 17 centymetrów. Dzięki temu można już dojść do większości domów zalanych wczoraj w Wąchocku. Przejezdny jest już także miejscowy most.
Wciąż zalana jest droga krajowa nr 42 między Wąchockiem a Starachowicami. Policjanci kierują samochody osobowe objazdami. Utrudnienia występują także w Górkach Szczukowskich niedaleko Kielc - na tym odcinku drogi wojewódzkiej nr 786 obowiązuje ruch wahadłowy. ZOBACZ ZDJĘCIA Z WĄCHOCKA, STARACHOWIC I SKARŻYSKA-KAMIENNEJ
Zalane domy i podwórka
Ze skutkami wylania rzeki Bielnianki walczą mieszkańcy wsi Marzysz (gmina Daleszyce, powiat kielecki). Film pokazujący zniszczenia w jednym z gospodarstw umieścił w naszym serwisie Jarek24:
Prognozy pomyślne
Prognozy meteorologów są pomyślne - przez najbliższe 12 godzin w woj. świętokrzyskim nie należy spodziewać się opadów.
ja//tka
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
