Reporter 24 wybrał się na wycieczkę po najsłynniejszym polskim "mieście widmie". Leży ono w województwie zachodniopomorskim i jeszcze kilkanaście lat temu tętniło życiem. Stacjonowała tam bowiem Armia Radziecka. Dziś – oprócz rozwalających się budynków i ponurej atmosfery – nie ma nic.
"Kłomino to miejscowość oddalona 12 kilometrów od miasta Borne Sulinowo (woj. zachodniopomorskie). Do 1992 roku miasto było bazą Armii Radzieckiej. Do dzisiaj ocalało już tylko kilka budynków, reszta została wyburzona" – pisze na swoim profilu piotrek84. "Budynki niszczeją. Za kilka lat niewiele już tam zobaczymy" – dodaje.
Do 1992 roku (moment wyjazdu ostatnich żołnierzy radzieckich) w Kłominie mieszkało około 5 tysięcy osób. Dziś żyją tu tylko dwie rodziny.
tka
Autor: redakcja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Córka pana Macieja pomyliła się o 30 groszy przy zakupie biletu. Kontroler wystawił nastolatce 353 złote opłaty dodatkowej. - Gdybym był kontrolerem, podszedłbym do tej sytuacji inaczej - powiedział nam burmistrz Żywca i zapowiedział anulowanie mandatu.
Pomyłka o 30 groszy przy kupnie biletu i 353 złote kary
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT ze stolicy Majorki do Warszawy lądował w nocy w Mediolanie. Jeden z członków załogi zasłabł, dlatego kapitan poprosił służby włoskiego portu o zapewnienie asysty medycznej.
Przerwany lot z Majorki do Warszawy. Zasłabł członek załogi
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl / Kontakt24
Na Targówku palił się warsztat i połączony z nim salon samochodowy. Ogień strawił budynek i pojazdy, również te zaparkowane na zewnątrz. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru na sąsiednie zabudowania. Na miejscu pracowało kilkadziesiąt zastępów.
Pożar strawił salon samochodowy i warsztat
- Źródło:
- tvn24
Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia z Bemowa. Na Osiedlu Przyjaźń drzewo przewróciło się i zniszczyło dach budynku. Na miejscu pracują strażacy.
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
