Mgła opada. Samoloty będą startować
Ruch lotniczy nad Poznaniem powoli wraca do normy. Utrudnienia powodowała gęsta mgła, która od rana utrzymywała się nad miastem. Już się jednak przerzedziła.
"Boeing 737 od ponad półtorej godziny krąży nad miastem" – informował redakcję Kontaktu internauta @Ziezio.
Rano widoczność na lotnisku nie przekraczała 200 metrów. Aby samoloty mogły wystartować, potrzebne jest 400 metrów widoczności. "Obecnie widoczność jest wystarczająca, wynosi ponad 500 metrów" - poinformowała Hanna Surma, rzeczniczka poznańskiego lotniska.
Część pasażerów, choć z opóźnieniem, odleci z poznańskiego lotniska jeszcze dziś. Ci, których loty zostały odwołane, musieli przełożyć podróż na inny termin.
Paraliż lotniska
Z Poznania wyleciały dziś tylko dwa samoloty. Jak powiedziała nam rzeczniczka lotniska, Hanna Surma, ze względu na bardzo gęstą mgłę większość samolotów była bardzo opóźniona lub odwołana.
Rzeczniczka potwierdziła informację o krążącym nad Poznaniem pustym samolocie. Boeing 737 miał lecieć na Sardynię. Od godziny 9:45 na lotnisku czekali na ten samolot pasażerowie. Maszyna potem wylądowała, ale czy lot się odbędzie,, jeszcze nie ma pewności.
Autor: ja//tka,ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.