Drewniany dom spłonął w Starej Miłośnie w okolicach Warszawy. Jak przekazała straż pożarna, jedna osoba zmarła. Pierwszą informację i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24.
- Zgłoszenie dostaliśmy około godziny 20.30. Dotyczyło pożaru drewnianego domu jednorodzinnego przy ulicy Torfowej. Po dojeździe pierwszych zastępów na miejsce, dowodzący stwierdził, że cały dom objęty jest ogniem - poinformował kapitan Wojciech Kapczyński z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej.
Nie żyje mężczyzna
W chwili przyjazdu straży, jedna osoba - kobieta - była pod opieką ratowników pogotowia. Jak dodał strażak, w pożarze zginął mężczyzna. - Nasze działania na miejscu jeszcze trwają. Jest tam jeden zastęp, który zabezpiecza teren w oczekiwaniu na przyjazd prokuratora.
Łącznie w akcji brało udział 10 zastępów z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Była też policja, pogotowie, pogotowie energetyczne i gazowe.
Autor: kw/b / Źródło: tvnwarszawa.pl
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
