31-letni mężczyzna zmarł mimo reanimacji tuż po tym, jak został wyciągnięty z Bałtyku. Pierwszą informację, nagrania i zdjęcia z Chałup (Pomorskie) otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Zgłoszenie do puckiej policji dotarło, kiedy mężczyznę już wyłowiono z wody.
- Dyżurny puckiej policji o 16.20 otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, którego wyciągnięto z wody w Chałupach - relacjonowała st. sierż. Ewa Bresińska z Komendy Powiatowej Policji w Pucku.
Jak dodała, niestety 31-latek zmarł.
- Mimo reanimacji, mężczyzna zmarł. W akcji brał udział śmigłowiec LPR. Obecnie sprawą zajmują się funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora oraz technicy kryminalni. Na razie nie mam więcej szczegółów - przekazała.
Jak widać na przesłanych nagraniach, w poszukiwania mężczyzny zaangażowały się osoby przebywające na plaży - utworzyły tak zwany łańcuch życia.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarła redakcja Kontaktu 24 wynika, że mężczyzna prawdopodobnie pływał na materacu i z niego spadł.
Autor: ok/popi
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Dwie osoby zostały poszkodowane po tym, jak z jednego z budynków w centrum Gdańska odpadł fragment elewacji. Na miejscu przez kilka godzin pracowali strażacy. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne
- Źródło:
- tvn24.pl
Burze, które nawiedziły część kraju w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, przyniosły zniszczenia. Na Ziemi Lubuskiej silny wiatr uszkodził dachy i powalił drzewa. Gradobicie zniszczyło uprawy. Groźnie było też w innych regionach Polski. W Bydgoszczy doszło do zalań w czterech szpitalach.
