31-letni mężczyzna zmarł mimo reanimacji tuż po tym, jak został wyciągnięty z Bałtyku. Pierwszą informację, nagrania i zdjęcia z Chałup (Pomorskie) otrzymaliśmy na Kontakt 24.
Zgłoszenie do puckiej policji dotarło, kiedy mężczyznę już wyłowiono z wody.
- Dyżurny puckiej policji o 16.20 otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, którego wyciągnięto z wody w Chałupach - relacjonowała st. sierż. Ewa Bresińska z Komendy Powiatowej Policji w Pucku.
Jak dodała, niestety 31-latek zmarł.
- Mimo reanimacji, mężczyzna zmarł. W akcji brał udział śmigłowiec LPR. Obecnie sprawą zajmują się funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora oraz technicy kryminalni. Na razie nie mam więcej szczegółów - przekazała.
Jak widać na przesłanych nagraniach, w poszukiwania mężczyzny zaangażowały się osoby przebywające na plaży - utworzyły tak zwany łańcuch życia.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarła redakcja Kontaktu 24 wynika, że mężczyzna prawdopodobnie pływał na materacu i z niego spadł.
Autor: ok/popi
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad pół miliona złotych kary na szpital w Świdnicy. Kontrola wykazała, że 30-letnia Patrycja, u której doszło do udaru, przez wiele godzin czekała na karetkę, mimo że była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kobieta zmarła.
Nie było karetki, Patrycja zmarła. Kara dla szpitala
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Samolot pasażerski linii Air France z 469 pasażerami na pokładzie musiał awaryjnie lądować na Martynice, skąd chwilę wcześniej wystartował. Osoby, które były na pokładzie, słyszały eksplozje i widziały warkocz iskier ciągnący się za prawym silnikiem. Na Kontakt24 relację i zdjęcia przysłał pan Jarek.
"W prawym silniku doszło do pompażu". Samolot Air France zawrócił zaraz po starcie
Wyścigi, drifty, a nawet płatne szkolenia rajdowe od miesiąca odbywają się na zamarzniętym jeziorze Śniardwy w miejscowości Nowe Guty (województwo warmińsko-mazurskie). - W zeszłym tygodniu było tam trzysta aut. W większości są to rajdy amatorskie - mówi pani Aneta, która wysłała nam nagranie na Kontakt24.
