Mercedesem na łuku drogi wjechał w ciężarówkę
Kierujący mercedesem stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z jadącą z naprzeciwka ciężarówką. Pasażerka samochodu osobowego trafiła do szpitala. Do wypadku doszło na łuku drogi w miejscowości Kurzyna Średnia k. Niska (woj. podkarpackie). Informację i zdjęcia przesłał na Kontakt 24 @intex1.
Zdarzenie miało miejsce o godz. 10.05. "Według wstępnych ustaleń policji, kierujący osobowym mercedesem stracił panowanie nad samochodem na łuku drogi, przez co wjechał pod nadjeżdżającą ciężarówkę marki renault" - powiedziała w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 podkom. Anna Kowalik-Środek z policji w Nisku.
Oba pojazdy znalazły się w rowie. "Prowadzący samochody zostali poddani badaniu alkomatem, które wykazało, że byli trzeźwi" - wyjaśniła podkom. Kowalik-Środek. Jak dodała, pasażerka mercedesa została zabrana do szpitala w Nisku. "Życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo" - zaznaczyła.
Utrudnienia w ruchu
Po wypadku droga była całkowicie zablokowana. "Jadący w kierunku Biłgoraja powinni wybierać drogi przez Rudnik, Krzeszów, Jarocin i Golce" - radziła policjantka.
Autor: ap/aw
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
