Mały helikopter z kamerą spadł na publiczność
Incydent na zlocie motocyklowym w Kole (woj. wielkopolskie). Na publiczność spadł zdalnie sterowany model helikoptera z zamontowaną kamerą. Jednej z osób została udzielona pomoc medyczna. O zdarzeniu poinformował @Wiesiek, który nadesłał zdjęcie.
Jak poinformował nas Tomasz Wilczyński z Komendy Powiatowej Policji w Kole, do zdarzenia doszło przy ul. Powstańców Wielkopolskich około godziny 13.30. Trwał tam właśnie zlot motocyklowy.
"Młodzież popisywała się swoimi umiejętnościami niemal kaskaderskimi. Ktoś chciał to nagrać z góry i w tym celu wykorzystał rodzaj helikoptera przy którym zamontował kamerę. Śmigło zahaczyło o drzewo i spadło" – poinformował oficer prasowy.
Maszyna spadła na jedną z osób. Obecne na miejscu pogotowie udzieliło jej pomocy. "Nie doznała obrażeń" - powiedział policjant.
Tomasz Wilczyński poinformował, że właścicielem modelu był mieszkaniec Konina. "Zagrożenia nie było. To urządzenie przypomina raczej zabawkę" - powiedział. Jak dodał, właściciel nie został ukarany.
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
