Łoś wyszedł do ludzi. Chciał wprosić się na śniadanie?
Zasiadający do śniadania mieszkańcy Ożarowa Mazowieckiego k. Warszawy mogli obserwować ze swoich okien łosia. Niestety nikt nie zdążył go zaprosić, bo po kilku minutach zwierzęcia już nie było. Choć zuchwały, okazał się nie być zbyt dobrze zaznajomiony z topografią miasta. "Nie wiedział, którą ma iść ulicą" - napisała do redakcji Kontaktu 24 pani @Anna, która nagrała zwierzę.
Łoś okazał się rannym ptaszkiem, bo na osiedlu w Ożarowie Mazowieckim pojawił się w sobotę wcześnie rano - o godz. 7.15. "Musiał wyjść z Puszczy Kampinoskiej" - powiedziała redakcji Kontaktu 24 pani @Anna.
Jak dodała, początkowo łoś pewnym krokiem szedł po jej ulicy. "Po chwili coś go jednak wystraszyło" - stwierdziła. W jej ocenie łoś nie wykazał się zbyt dobrą orientacją w terenie. "Był nieco zdezorientowany. Nie wiedział, którą ma iść ulicą. Rozglądał się, a po paru minutach zniknął" - relacjonowała przebieg wizyty niecodziennego gościa internautka.
Redakcja Kontaktu 24 ma nadzieję, że roztargnionemu zwierzęciu udało się szczęśliwie trafić z powrotem do domu.
CZYTAJ TAKŻE:
Autor: ap/map
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
