Latarnia przebiła auto. Kierowca zginął
Nie żyje 20-letni kierowca hondy, który uderzył w latarnię na ulicy Szarych Szeregów w Świdnicy (woj. dolnośląskie). Do wypadku doszło po godzinie 4 rano. 21-letni pasażer trafił do szpitala. Przeszedł operację. Zdjęcia z miejsca wypadku zamieścił w naszym serwisie portal doba.pl.
"20-letni mieszkaniec Świdnicy, jadąc hondą civic w kierunku Pszenna, na wysokości przystanku autobusowego stracił panowanie nad kierownicą, zjechał na lewe pobocze i bokiem uderzył w latarnię" - powiedziała nam Katarzyna Czepil z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.
Jak dodała, kierowca został zakleszczony w samochodzie. W wydobyciu mężczyzny pomagali strażacy. Na miejsce przyjechało pogotowie, jednak 20-latek, mimo reanimacji, zmarł. "21-letni pasażer hondy trafił do szpitala. Przeszedł operację" - poinformowała policjantka.
Autor: kde//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
