Las w ogniu. Do akcji wkroczyły samoloty
Blisko osiem hektarów lasu i ścierniska spłonęło w Płudnicy (woj. mazowieckie). Na miejsce wezwano 15 zastępów straży pożarnej i dwa samoloty. Według wstępnych ustaleń, ogień mógł przenieść się z maszyny rolniczej, która wcześniej stanęła w ogniu. Informację i film dostaliśmy na Kontakt 24.
Ogień pojawił się około godz. 12.20. - Spaleniu uległo pięć hektarów lasu i trzy hektary ścierniska - powiedział w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 mł. bryg. Sławomir Mańturzyk ze straży pożarnej w Radomiu.
Jak dodał, pożar powstał prawdopodobnie od prasy ciągnikowej. - Maszyna była na polu, zapaliła się i w taki sposób pożar przeniósł się najpierw na rżysko, a potem do las - dodał.
Samoloty w akcji
Na miejsce wezwano 15 zastępów straży pożarnej. - Były też dwa samoloty gaśnicze, które dokonały łącznie czterech zrzutów wody - poinformował Mańturzyk.
Pożar udało się ugasić. - Teraz trwa jego dogaszanie - dodał strażak.
Autor: ank//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wtorkowe trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,8 spowodowało poważne szkody w japońskiej prefekturze Kumamoto. W nocy z wtorku na środę w wielu miastach wciąż trwała akcja poszukiwawczo-ratunkowa. Wstrząsy zmusiły ponad 300 tysięcy osób do opuszczenia domów, wiele gospodarstw nie ma także prądu i wody.
Trzęsienie ziemi w Japonii. Nocna akcja ratunkowa. "Nie możemy się z nikim skontaktować"
Na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania zapaliła się śmieciarka. Pojazd znajdował się w jednym z budynków zakładu, ale strażakom udało się opanować sytuację, zanim ogień rozprzestrzenił się na jego wnętrze. Nikt nie ucierpiał.
Włochy żyją sprawą interwencji policji w Bolonii, w trakcie której zmarł 42-letni mężczyzna pochodzenia marokańskiego. Człowiek zachowywał się agresywnie, ale równocześnie miał wzywać pomocy. Tej się nie doczekał - policja i pogotowie zbagatelizowały jego stan. Włosi zbulwersowani sytuacją domagają się sprawiedliwości, ale prawo jest po stronie funkcjonariuszy.
