Sześć godzin trwało odblokowywanie krajowej "jedynki" po zderzeniu tira z osobówką. Ciężarówka wpadła w poślizg i przygniotła samochód osobowy. Choć patrząc na zdjęcia trudno w to uwierzyć, w wypadku nikt nie ucierpiał.
"Jest to drugie moje życie" - mówił w rozmowie z reporterem TVN24 pan Wojciech, kierowca osobówki. Zdjęcie przysłał nam @kierowca.
Do zdarzenia doszło około godziny 10 na drodze krajowej "jedynki" przed Tychami. Samochód ciężarowy na bułgarskich numerach wpadł w poślizg i przewrócił się na samochód osobowy. W wypadku nikt nie ucierpiał.
„Sam nie mogę w to uwierzyć... Jak widziałem tego pędzącego tira, który zaczyna łamać się w moim kierunku, to myślałem, że to już koniec. Próbowałem jeszcze uciec, chciałem przedostać się jakby na drugą stronę jezdni, ale zakopałem się w śniegu i czekałem, czy mnie ten tir dopadnie..." - powiedział TVN24 pan Wojciech.
Obecnie ruch na krajowej "jedynce" na wysokości Tychów został odblokowany i odbywa się bez utrudnień.
Autor: pś//jaś
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Izrael i USA atakują, Iran odpowiada. W związku z tym państwa w regionie zamykają swoje przestrzenie powietrzne. Również wiele linii lotniczych odwołuje loty w rejonie Bliskiego Wschodu. Polacy tam przebywający mają problem z powrotem do kraju.
Kolejne kraje zamykają przestrzenie powietrzne. Polscy turyści utknęli
- Źródło:
- PAP, Reuters, TVN24
Sześć sów uszatych siedzących obok siebie na jednym ogrodzeniu - taki widok zarejestrował Reporter24 w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Zimą zwierzęta te lubią gromadzić się w grupy, ale stosunkowo trudno zobaczyć je w dzień. Materiał otrzymaliśmy na Kontakt24.
Sześciu niezwykłych gości na ogrodzeniu. "Pierwszy raz widzę coś takiego"
Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad pół miliona złotych kary na szpital w Świdnicy. Kontrola wykazała, że 30-letnia Patrycja, u której doszło do udaru, przez wiele godzin czekała na karetkę, mimo że była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Kobieta zmarła.
Nie było karetki, Patrycja zmarła. Kara dla szpitala
Przy ulicy Opolskiej w Krakowie doszło do awarii rury ciepłowniczej. Słup pary i gorącej wody unosił się na wysokość wielu metrów, ponad okoliczne budynki. Awaria jest usuwana, mieszkańcy północnych dzielnic mogą mieć chłodniej w mieszkaniach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania.
Pękła rura ciepłownicza. Słup pary na nagraniach
W Zakopanem kobieta miała zostać ugodzona ostrym narzędziem w brzuch. Pierwsze, przekazane w poniedziałek wieczorem ustalenia policji mówiły o ataku nożownika. We wtorek rano mundurowi przekazali, że nie wykluczają innych wersji zdarzenia.
