Kłeby dymu nad gnieźnieńskim rynkiem
Osiem jednostek straży gasiło pożar, który wybuchł w centrum Gniezna (woj. wielkopolskie). Tuż przed południem ogień zajął drewnianą szopę i przylegający do niej budynek. W środku obiektu przebywał pies, którego udało się wyciągnąć w trakcie akcji. Gęsty dym nad miastem uchwycił @Adam.
Pożar wybuchł przed południem w okolicach gnieźnieńskiego rynku. "Płonie budynek gospodarczy o powierzchni 100 m2. W środku składowane jest drewno" - mówił w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 st. kpt. Sławomir Brandt z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Jak powiedział rzecznik, ogień pojawił się w drewnianej szopie i przeniósł na poddasze przylegającego do niej budynku.
"Strażakom udało się już zlokalizować źródło pożaru. Nikt nie ucierpiał. W środku budynku znajdował się pies, którego udało się wyciągnąć w trakcie akcji" - tłumaczył Brandt. Jak dodał, gaszenie pożaru utrudniał silny wiatr. "Na szczęście nie ma już zagrożenia, że ogień rozprzestrzeni się na sąsiednie budynki" - dodał rzecznik.
Autor: aj//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Przebita przednia szyba, kierowca busa raniony w twarz. Śledczy badają, co się stało na drodze wojewódzkiej numer 163 pomiędzy Wałczem a Czaplinkiem (Zachodniopomorskie). Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.
Dziura w szybie busa, ranny kierowca. Śledczy sprawdzają, co się stało na drodze
Nastolatka została zaatakowana przez nieznanego sprawcę w parku w Rawie Mazowieckiej (Łódzkie). Dwa dni po zdarzeniu zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Nastolatka zaatakowana w parku miejskim. Areszt dla 40-latka
W środę przy ulicy Franciszkańskiej w Sosnowcu na samochodzie eksplodował nieduży ładunek wybuchowy. Zatrzymano 45-letniego mężczyznę.
Ładunek eksplodował na samochodzie. 45-latek w rękach policji
Dziecko siedzące na kolanach kierowcy, samochód jadący ulicą i telefon w ręce prowadzącego - taką scenę nagrała córka pana Pawła podczas przejazdu przez Poznań. Według autora nagrania kierowca jedną ręką trzymał dziecko i prowadził samochód, a w drugiej miał telefon.
Dziecko na kolanach kierowcy, telefon w drugiej ręce. Nagranie
Łoś znalazł się na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Nagranie pokazujące zwierzę biegające po peronie otrzymaliśmy na Kontakt24. - Ludzie byli zszokowani. Gdy pojawiły się pierwsze głosy o łosiu, niektórzy myśleli, że to żart. Potem już każdy chwycił za telefon i zaczął nagrywać - powiedział nam jego autor.
Na torach na Dworcu Centralnym w Warszawie znalazł się łoś. Ruch pociągów został sparaliżowany. Na miejsce wezwano łowczego.
