Nie bez powodu baner świdnickiej Wspólnoty Samorządowej zawisł na oknach kamienicy tamtejszego rynku. Hasło "My się nie PO-PiSujemy" zasłoniło okna biura poselskiego Zbigniewa Chlebowskiego - byłego szefa klubu PO i jednego z "bohaterów" tzw. afery hazardowej. O sprawie poinformował nas internauta o nicku @jomla.
Baner Wspólnoty Samorządowej oburzył dyrektorkę biura poselskiego Zbigniewa Chlebowskiego. Jak informuje Portal Powiatu Świdnickiego, Katarzyna Niewęgłowska zaprotestowała argumentując, że wywieszenie baneru powinno było odbyć się w porozumieniu z najemcami lokalu. Jak napisał portal, dyrektorka zwróciła też uwagę, że "reklama nie odpowiada wymogom miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, bowiem zasłania znaczną powierzchnię elewacji i nie jest dostosowana do powierzchni pomiędzy otworami okiennymi".
W odpowiedzi na zarzuty dyrektorki biura poselskiego, zastępca prezydenta miasta (podobnie jak prezydent Świdnicy kandyduje z listy Wspólnoty Samorządowej) odparł, że wymienione przez nią wymogi "nie obejmują tymczasowych okolicznościowych reklam, które poprzez krótkotrwałe umieszczenie nie spowodują naruszenia wartości obiektów".
Zastępca prezydenta zadeklarował jednocześnie, że zaraz po wyborach wszystkie reklamy zostaną usunięte, a ewentualne szkody naprawione.
Autor: ak//tka
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Wilczęta wędrują już po lasach. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać młode drapieżniki przechadzające się w towarzystwie matki. Autor nagrania przyznał, że nie spodziewał się zaobserwować wilków w tym miejscu.
Wilczęta na spacerze z mamą. "Nieoczekiwanie wkroczyły w sam kadr"
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
