Kiedy dojechali na miejsce, cały budynek płonął. Strażacy znaleźli martwą kobietę
W pożarze jednorodzinnego domu przy ul. Czynu Społecznego w Sulejówku (woj. mazowieckie) zginęła kobieta. Z ogniem w niedzielną noc walczyło jedenaście zastępów strażaków. Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internauty.
"Zgłoszenie o pożarze w wolnostojącym domu przy ul. Czynu Społecznego w Sulejówku strażacy otrzymali po godzinie 21 w niedzielę. Kiedy zastępy dojechały na miejsce, cały budynek objęty był pożarem" - poinformował nas mł. kpt. Kamil Płochocki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim.
Dodał, że straż otrzymała sygnały, że w budynku mogą znajdować się cztery osoby. "Przeszukaliśmy pomieszczenia, jednocześnie gasząc ogień. Na parterze znaleziono zwłoki kobiety" - powiedział. Z ustaleń policji wynika, że prawdopodobnie była to właścicielka budynku. Poza nią w budynku nie było nikogo więcej.
Na miejscu pracowało siedem zastępów ochotniczej straży pożarnej i cztery państwowej straży pożarnej. Ogień nie rozprzestrzenił się. Działania strażaków zakończyły się o godzinie 1.20. Policja zajmuje się ustalaniem przyczyn pożaru.
Autor: aw\mtom
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Wyjeżdżał z tunelu. Nagle zauważył samochód jadący pod prąd
- Źródło:
- Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Dwie osoby zostały poszkodowane po tym, jak z jednego z budynków w centrum Gdańska odpadł fragment elewacji. Na miejscu przez kilka godzin pracowali strażacy. Informację o sprawie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Fragment elewacji spadł na ogródek restauracyjny. Dwie osoby ranne
- Źródło:
- tvn24.pl
Burze, które nawiedziły część kraju w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, przyniosły zniszczenia. Na Ziemi Lubuskiej silny wiatr uszkodził dachy i powalił drzewa. Gradobicie zniszczyło uprawy. Groźnie było też w innych regionach Polski. W Bydgoszczy doszło do zalań w czterech szpitalach.
