Kibic jechał na mecz. Wciągnęło go pod pociąg
Na stacji kolejowej w Józefowie pod pociąg relacji Dęblin-Piaseczno wpadł kibic jadący na mecz. Jak poinformowała policja, chciał wskoczyć do jadącego pociągu i został wciągnięty pod koła. Mężczyzna jest w stanie ciężkim. Informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24 od internauty.
"Około godziny 18.30 otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że mężczyzna wpadł pod pociąg. Mężczyzna jest w ciężkim stanie, a na miejsce jedzie pogotowie" - poinformowała nas Joanna Banaszewska z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Dodała, że grupa młodych ludzi jechała na mecz. "Jeden z nich chciał wskoczyć do pociągu. Skoczył, zaczepił za uchwyt i wciągnęło go pod pociąg, gdy ten ruszał" - powiedziała. Nie ma informacji na temat personaliów kibica. Policja przesłuchuje świadków.
Utrudnienia w ruchu
Jak informują Koleje Mazowieckie na przystanku Józefów doszło do wypadku z podróżnym, który wpadł pod pociąg numer 21530 relacji Dęblin - Piaseczno. Z powodu wypadku jeden tor na odcinku Warszawa Falenica - Otwock był wyłączony z ruchu. Pociągi kursowały wahadłowo.
Po zakończeniu czynności policyjnych na miejscu wypadku o godzinie 19.45 ruch pociągów został przywrócony.
Autor: aw/ja
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
W sobotę doszło do awarii wodociągowej w Pruszkowie. Część budynków nie miała wody, w wielu obniżone było ciśnienie.
Pani Dominika szła do jednego ze sklepów w Pruszczu Gdańskim, kiedy tuż obok niej spadł szklany daszek zasypany śniegiem. - Na szczęście szyba tylko mnie drasnęła. Rozcięła mi kurtkę na plecach i na rękawie, na bucie też mam spore rozcięcie - opowiedziała kobieta, która zgłosiła się do redakcji Kontaktu24. Sprawą zajęła się policja.
Szklany daszek zasypany śniegiem spadł tuż obok niej. Policja bada sprawę
- Źródło:
- Kontakt24
W podwarszawskich Markach autobus miejski zderzył się z autem osobowym. Dwie osoby zostały ranne. Policja podała, że jedna z nich zmarła w szpitalu.
Zderzenie autobusu z samochodem. Ranny pasażer zmarł w szpitalu
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl, Kontakt24
Nie milkną echa incydentu podczas turnieju dzieci i młodzieży w judo w Bielsku-Białej. Organizator twierdzi, że izraelski trener zaatakował sędziego. Z kolei ambasada Izraela poinformowała, że to drużyna z tego kraju "została zaatakowana słownie i fizycznie". Z redakcją Kontaktu24 skontaktował się wieloletni trener, który widział całe zdarzenie.
Incydent na turnieju judo z udziałem Izraelczyków. Mamy nagranie i relację świadka
W niedzielę koło południa na warszawskich Bielanach doszło do zderzenia wozu strażackiego z samochodem osobowym.
Służby techniczne przywróciły ruch pociągów na stacji w Katowicach. Wcześniej pociągi do Katowic nie docierały od strony Chorzowa, Mysłowic i Sosnowca. Uruchomiono komunikację zastępczą, a pasażerowie dwóch pociągów zostali uwięzieni. Jak informuje PKP PLK, pełne przywrócenie rozkładowej jazdy pociągów będzie możliwe po zakończeniu robót w nocy. Zdjęcia z miejsca zdarzenia dostaliśmy na Kontakt24.
"Przepalenie sieci trakcyjnej". 104 pociągi opóźnione, 20 odwołanych
Stan ciężarnej pacjentki jednego z warszawskich szpitali pogorszył się nagle podczas rutynowego zabiegu. Chwilę wcześniej podano jej maskę, która zamiast tlenu, dostarczyła inny gaz. Życia kobiety nie udało się uratować. Sprawę bada prokuratura.
Ciężarna zmarła po rutynowym zabiegu. "Pomyłka dotycząca gazu medycznego"
- Źródło:
- tvnwarszawa.pl
W Grójcu (Mazowieckie) zmarła 31-letnia kobieta, która przyjechała do szpitala na planowe cesarskie cięcie. Dziecko przyszło na świat zdrowe. Kobieta po kilkunastu godzinach zmarła. Prokuratura wszczęła śledztwo. Zarząd Powiatowego Centrum Medycznego w Grójcu wydał oświadczenie. Sprawie przyjrzy się także Rzecznik Praw Pacjenta.
Urodziła zdrowe dziecko, w nocy zmarła. Śledztwo prokuratury, oświadczenie szpitala
- Źródło:
- PAP,Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Niecodzienne sytuacje, niebezpieczne zdarzenia, pogodowe armagedony, urzędnicze zaniedbania, skandale czy oszustwa. O wielu z nich dowiedzieliśmy się dzięki wam - Reporterom24. W minionym roku informowaliście nas o sprawach, które być może nie ujrzałyby światła dziennego, gdyby nie wasze zdjęcia, wiadomość czy telefon. Na koniec roku przypominamy niektóre z nich i zawsze czekamy na wasze zgłoszenia na Kontakt24.