Karetki, sorbent i strażacy w akcji
Trzy zastępy strażaków, policja, dwie karetki pogotowia, jedna osoba poszkodowana - to bilans wypadku do jakiego doszło dziś nad ranem w Polkowicach (woj. dolnośląskie). Autorem zdjęć z miejsca zdarzenia jest Reporter 24, Halla112.
Komenda Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach zgłoszenie otrzymała o godzinie 10:35.
Na miejscu okazało się, że zderzyły się dwa samochody osobowe, Citroen Berlingo i Rover. Dodatkowo poszkodowany został samochód stojący na parkingu przy ul. Fabrycznej.
"Nasze jednostki zabezpieczyły miejsce, odłączyliśmy akumulatory i usunęliśmy z drogi wyciek z jednego z pojazdów za pomocą sorbentu" - powiedział w rozmowie z naszą redakcją Jacek Sasiela, selekcyjny strażak z PSP w Polkowicach.
"Jedna osoba z drobnymi obrażeniami trafiła do miejscowej przychodni, pozostała czwórka, która brała udział w zderzeniu wyszła o własnych siłach" - dodał.
W akcji ratunkowej brała także udział jednostka OSP Sobin.
Autor: eg//ŁUD
Podziel się
- Podziel się
- Tweetnij
- Wyślij znajomemu
Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzewany o brutalne pobicie pana Piotra, który z poważnymi obrażeniami głowy trafił do szpitala. Powodem ataku miało być błędne przekonanie napastnika, że Łodzianin pochodzi z Ukrainy.
Krzyknął: wynoś się stąd, Ukraińcu. I zadał dwa ciosy
Wrocławscy policjanci zatrzymali we wtorek 38-latka podejrzewanego o grożenie przechodniom nożem. Nagranie z tego zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych jeden z mieszkańców. Jak relacjonuje, ludzie uciekali z przystanku, a cała sytuacja trwała kilka minut.
"Ludzie uciekali z przystanku". Mężczyzna zatrzymany
W kopalni miedzi w Lubinie zakończyła się akcja wycofywanie górników z zagrożonego rejonu. Działania podjęto po tym, jak rano doszło do wstrząsu w Zagłębiu Miedziowym na Dolnym Śląsku. Wszyscy górnicy są już bezpieczni.
Zakończyła się ewakuacja górników w Lubinie
Po brutalnym gwałcie na 30-latce w Łodzi prokuratura podała nowe szczegóły sprawy. Zatrzymany 63-latek usłyszał zarzut seksualnego wykorzystania kobiety i trafił do aresztu. Prokurator zlecił dodatkowe badania, które zadecydują o tym, czy mężczyzna odpowie za zabójstwo. Rodzina zmarłej jest zdruzgotana i oczekuje od śledczych wyjaśnienia sprawy.
Brutalny gwałt na 30-latce. Dodatkowe badania wyjaśnią, dlaczego zmarła
Bez kasków, za to po ruchliwej drodze i z dużą prędkością - tak jechało przez Poznań dwóch mężczyzn na hulajnogach. - Droga jest nierówna, w niektórych miejscach są dziury, z taką prędkością łatwo o wypadek - skomentował kierowca, który nagrał ich "rajd".
